Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 05 gru 2019, 19:08

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 19 lut 2017, 16:45 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 wrz 2016, 11:41
Posty: 63
Lokalizacja: Leszno/Warszawa
deviantArt: Arcdanis
Przypomniałem sobie, że w moim temacie powitalnym ze szczególnym zainteresowaniem spotkała się informacja, że moje zainteresowania dotykają tematyki uzbrojenia. Przyszło mi na myśl, że jest wśród nas trochę osób o podobnej pasji, które pewnie mają całkiem sporą wiedzę i doświadczenia w tej kwestii.

Temat jest umyślnie mocno uogólniony, aby jak najwięcej osób mogło wtrącić swoje trzy grosze. :) Co praktykujecie, zbieracie lub do czego ciągnie was najbardziej? Liczy się praktycznie wszystko: broń palna sportowa i bojowa, czarnoprochowce, wiatrówki, repliki airsoftowe, łuki, kusze (jak ktoś ma), noże, miecze, szable i reszta broni białej, etc. O zainteresowaniu historią militarną konkretnych okresów też możemy pogadać. ;) Sądzę, że nie zabraknie również miłośników paintballa, ASG, lasertaga... Być może ktoś będzie się chciał pochwalić, że strzela wyczynowo albo praktykuje np. HEMA (Historyczne Europejskie Sztuki Walki)?

Zobaczmy, z czego strzelają (lub czym wymachują) smokomaniacy :D

_________________
Power without vision is tyranny,

Vision without power - dreamful impotence.

Combine them, and the world is yours.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 20 lut 2017, 00:47 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2016, 00:33
Posty: 39
deviantArt: RRRAX
ja ogólnie w temat uzbrojenia nigdy nie weszłam za bardzo, ale chciałabym w przyszłości (jak bede mieć ku temu czas i pieniądze) zacząć hobbystycznie strzelać

_________________
SZPAM


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 21 lut 2017, 13:57 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 wrz 2016, 11:41
Posty: 63
Lokalizacja: Leszno/Warszawa
deviantArt: Arcdanis
Polecam, całkiem przyjemne, aczkolwiek nieco kosztowne hobby. :) Z reguły korzystam z komercyjnych strzelnic, ponieważ oficjalnie nie jestem jeszcze członkiem żadnego klubu. Generalnie lubię testować różne rodzaje broni palnej, ale jeśli chodzi o osiągane wyniki, preferuję broń długą. Pistolety wbrew pozorom wymagają większego doświadczenia i łatwiej jest popełniać przy nich błędy. Moi dotychczasowi "ulubieńcy" to CZ 75, SKS Simonow i M1 Carbine (wersja 9x19mm). Ogólnie strzelanie z broni bojowej/użytkowej fascynuje mnie bardziej niż strzelectwo sportowe, gdyż broń sportowa zazwyczaj wymaga wyspecjalizowanej postawy, ma czasami nieco inne przyrządy celownicze (brr, nie cierpię przeziernika w KBKS-ie, chociaż jestem świadom jego skuteczności), wyrabia nawyki niepraktyczne w sytuacjach strzelania dynamicznego, no i... Nie kopie. ;)

Odnośnie kosztów, praktycznie zawsze płaci się za wystrzelaną amunicję, czasem też za tor/oś strzelecką. Klientów strzelających rekreacyjnie, takich jak ja na ogół kasuje się dość słono, ale członkowie klubów z amunicji sportowej strzelają prawie za bezcen. Jeśli o dobrą strzelnicę w okolicy ciężko, polecam wiatrówkę. Byle dobrą, nie jakiegoś Lidera z wygiętą lufą z bazaru :> Ja tam moją Hammerli 850 szczerze uwielbiam, z jej gwintowaną lufą i szczelnym układem gazowym deklasuje opcje z najniższej półki (skupienie <1cm średnicy na odległość 20m z pozycji leżącej). Koszty to głównie sama broń, a do tego śrut i w niektórych przypadkach butle ze sprężonym powietrzem/CO2. Przy okazji, porządny śrut meczowy też potrafi zrobić różnicę w celności.

Szczerze mówiąc, przez długi czas byłem w tej materii tylko teoretykiem, ale od kiedy dostałem broń w swoje łapki po raz pierwszy, przekonałem się, że skuteczne strzelanie to umiejętność, którą można sobie wyrobić tylko poprzez poważną praktykę. A przy okazji, czerpać z tego masę frajdy :D
Jeśli kogoś interesują moje dotychczasowe doświadczenia ze strzelnicami w Warszawie, mogę o nich nieco opowiedzieć.

_________________
Power without vision is tyranny,

Vision without power - dreamful impotence.

Combine them, and the world is yours.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 21 lut 2017, 16:25 
smok
smok
Offline

Dołączył(a): 28 lis 2009, 00:31
Posty: 369
Lokalizacja: Szczecin
Ja w okresie gimnazjum chodziłem do bractwa rycerskiego i uczyłem się machać mieczykiem. Tylko, że szybko mi się to znudziło... Zresztą oni wymagali, by kompletować całą zbroję własną i brać w udział w rekonstrukcjach, co już w ogóle mi się nie podobało. Pomijając już fakt, że nie przepadam za średniowieczem xD No ale odrobinkę tam pomachałem sobie mieczem.

Czasami myślę też o spróbowaniu ASG, ale obawiam się, że za duża pizda ze mnie i z moim szczęściem dostanę postrzelony 100 razy zanim samemu kogoś trafię. Do tego pasjonatem broni palnej też nie jestem, a z tego co widzę 99% ludzi w ASG to osoby, które znają statystyki wszystkich broni na pamięć i ślinią się na widok idealnej repliki swojej ulubionej pukawki x.X

_________________
"Magii się nie pije" (Kruk)


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 22 lut 2017, 12:36 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 wrz 2016, 11:41
Posty: 63
Lokalizacja: Leszno/Warszawa
deviantArt: Arcdanis
No widzisz, przynajmniej miałeś okazję spróbować ;) Co prawda z bractwami rycerskimi wydaje mi się, że jedno drugiemu nierówne. Niektórzy praktykują autentyczne historyczne sztuki walki (z tego, co wiem, Polska ma sporo naprawdę dobrych reprezentantów), ale są też i takie bractwa, które właściwie przypominają grupy LARP - fajna zabawa, ale mniej poważny charakter. Do szermierki sportowej z kolei nigdy mnie nie ciągnęło. Miałem w liceum kolegę, który zajmował wysokie miejsca na zawodach juniorów we florecie, ale ta dyscyplina zawsze wydawała mi się nieco sztuczna. Sam fakt, że plansza wymusza ruchy jedynie w płaszczyźnie przód-tył, punktowanie lekkich dotknięć i "double killi", czyli wzajemnych trafień znacząco oddala ten sport od jego historycznego prekursora. Do tego "broń" wymuszająca jedyny słuszny chwyt i przypominająca drut na kiju... Nie dla mnie. Chętniej przygarnąłbym dobrego kriegsmessera. ^^

Odnośnie rekonstrukcji też mam mieszane uczucia. Widziałem symulowane bitwy wykonane w naprawdę profesjonalny sposób, na przykład podczas Strefy Militarnej w Podrzeczu, ale są też i takie, które dla osoby posiadającej pewną wiedzę o taktyce wojennej, używanej broni itd. muszą się wydawać groteskowe. Rozumiem, że są pewne ograniczenia, których nie da się ominąć. W przypadku rekonstrukcji imitujących okres późnego średniowiecza (wspomniane pełne zbroje) wiadomym jest, że nie mamy zamiaru zrobić krzywdy innym uczestnikom, więc historycznie poprawne techniki radzenia sobie z opancerzonym przeciwnikiem (half-swording, murder stroke, ciężka broń obuchowa, młoty lucereńskie, etc.) nie mają racji bytu. No i zostaje nam okładanie się po czerepach tępymi mieczami xD Z kolei jeśli chodzi o bitwy bardziej współczesne, często są one inscenizowane w taki sposób, że walka rozpoczyna się na absurdalnie krótkim dystansie, aby była łatwiejsza do ogarnięcia wzrokiem dla widowni. Ja zaś, będąc złośnikiem, śmieję się wtedy, że wobec wroga próbującego takiego podejścia wystarczyłoby pojedyncze stanowisko KM, po co od razu cały oddział? :> (Normalnie kontakt ogniowy w zależności od broni jest nawiązywany już w odległości 150-200m, a w przypadku drużynowej broni maszynowej i broni do strzelania precyzyjnego nawet dalej.)

Co do ASG, to w moim mniemaniu to taki udoskonalony paintball. Co jest lepsze w airsofcie? Ano, realistyczne wyposażenie (no i farbę czasem ciężko sprać). Minusem jest oparcie na fair play, a więc konieczność zgłaszania trafień przez trafionego (chociaż grupy airsoftowe mają swoje sposoby na "terminatorów" ;) ). Chciałbym kiedyś wziąć udział w jakimś milsimie, bo są to najciekawsze eventy związane z airsoftem - kilkudniowa symulacja działań bojowych. No, ale do tego jeszcze długa droga.

Ric Simane napisał(a):
(...)obawiam się, że za duża pizda ze mnie i z moim szczęściem dostanę postrzelony 100 razy zanim samemu kogoś trafię.


Tak bywa, nauczyłem się przez "the hard way", że tego typu rozgrywki stawiają na instynkt samozachowawczy w dużo większym stopniu, niż komputerowe strzelanki. :) Kiedyś na meczu paintballowym w lesie leżałem sobie cierpliwie pod krzakiem i czekałem na ruchy drużyny przeciwnej, podczas gdy przykucnięty obok mnie kolega panicznie pozbywał się całej amunicji w kierunku każdej szeleszczącej gałązki. Oczywiście przeciwnicy zorientowali się, skąd padają strzały i odpowiedzieli ogniem na oślep. Zgadnijcie, kto zarobił w maskę? Taa... Bad luck. Zwłaszcza, że był to jedyny możliwy cel, w który mogłem oberwać xD Czasem sytuacja odwróci się jednak na twoją korzyść, na przykład kiedy uda się po cichu przeczołgać na tyły pozycji całego przeciwnego teamu...

Ric Simane napisał(a):
Do tego pasjonatem broni palnej też nie jestem, a z tego co widzę 99% ludzi w ASG to osoby, które znają statystyki wszystkich broni na pamięć i ślinią się na widok idealnej repliki swojej ulubionej pukawki x.X


Hmm... No dobra, sam jestem w tej kwestii winny :P Jakoś tak się składa, że zazwyczaj te zainteresowania idą ze sobą w parze. A repliki bywają piękne, jak np. cała rodzinka AK od E&L, większość Heckler&Kochów od Umarexa czy karabiny wyborowe ARESa... Nie, wcale się nie ślinię, po prostu mi się oczka na ich widok świecą ^^'

_________________
Power without vision is tyranny,

Vision without power - dreamful impotence.

Combine them, and the world is yours.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 22 lut 2017, 14:20 
smok
smok
Offline

Dołączył(a): 28 lis 2009, 00:31
Posty: 369
Lokalizacja: Szczecin
Arcdanis napisał(a):
No widzisz, przynajmniej miałeś okazję spróbować

Mogłem ten czas lepiej wykorzystać :/

Arcdanis napisał(a):
Odnośnie rekonstrukcji też mam mieszane uczucia. Widziałem symulowane bitwy wykonane w naprawdę profesjonalny sposób, na przykład podczas Strefy Militarnej w Podrzeczu, ale są też i takie, które dla osoby posiadającej pewną wiedzę o taktyce wojennej, używanej broni itd. muszą się wydawać groteskowe.

Obejść się tego zasadniczo nie da. Mnie rekonstrukcje bitew nudzą, bo w sumie nic nie pokazują. Stoisz sobie gdzieś 100 m od bitwy, widzisz jedynie zbiorowisko ludzi i jakieś miecze latające nad głowami i po minucie większość z nich się kładzie, a kilku stoi... super spektakl :/

Arcdanis napisał(a):
Tak bywa, nauczyłem się przez "the hard way", że tego typu rozgrywki stawiają na instynkt samozachowawczy w dużo większym stopniu, niż komputerowe strzelanki.

Super, czyli brzmi jak zabawa dla masochistów.

Arcdanis napisał(a):
Jakoś tak się składa, że zazwyczaj te zainteresowania idą ze sobą w parze.

No właśnie i weź z takimi ludźmi wejść w dyskusje. Każdy by się tylko przechwalał jaką to super replikę posiada, a mnie interesowałoby jedynie to, że mam jakąś pierwszą-lepszą broń, która strzela :E

_________________
"Magii się nie pije" (Kruk)


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 22 lut 2017, 16:34 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 wrz 2016, 11:41
Posty: 63
Lokalizacja: Leszno/Warszawa
deviantArt: Arcdanis
Ric Simane napisał(a):
Mnie rekonstrukcje bitew nudzą, bo w sumie nic nie pokazują. Stoisz sobie gdzieś 100 m od bitwy, widzisz jedynie zbiorowisko ludzi i jakieś miecze latające nad głowami i po minucie większość z nich się kładzie, a kilku stoi... super spektakl :/

Prawdą jest, że ciężko zrobić rekonstrukcję bitwy w taki sposób, żeby była ona atrakcyjna dla oglądających. Nie pomaga fakt, że większość z nich jest niezbyt ambitna, jeśli chodzi o scenariusz, choreografię walk i scenografię. Najczęściej efekt jest taki, jak mówisz - grupka ludzi tłucze się gdzieś tam po łbach, po czym część leży na glebie, a reszta ucieka albo wiwatuje. Sam widziałem może ze 2-3 takie rekonstrukcje, o których mógłbym powiedzieć, że przyciągały uwagę, ale były to pokazy bardzo skrupulatnie przygotowane. Większość jest... Meh. Nie dziwię się więc jakoś szczególnie, że cię to po prostu nudzi, chociaż wiesz, wszystko jest dla ludzi ;) Są i tacy, którzy na przykład z zapałem oglądają rozgrywkę w snookera w telewizji. Albo gorzej, czytają gazety i serwisy plotkarskie. :roll:

Ric Simane napisał(a):
Arcdanis napisał(a):
Tak bywa, nauczyłem się przez "the hard way", że tego typu rozgrywki stawiają na instynkt samozachowawczy w dużo większym stopniu, niż komputerowe strzelanki.
Super, czyli brzmi jak zabawa dla masochistów.

Haha, bez przesady xD Do kategorii "dla masochistów" prędzej wrzuciłbym różne biegi przełajowe przez błota i inne przeszkody typu Runmageddon albo konkurencje ekstremalnie testujące wytrzymałość (ekhem, triathlon Iron Man?), więcej się w sumie człowiek przy nich nacierpi. Oczywiście, to tylko moja opinia. Z tym instynktem samozachowawczym miałem na myśli to, że jakoś bardziej graczom zależy na tym, żeby jednak nie oberwać i pozostać na polu bitwy niż na tym, żeby przypuszczać samobójczą szarżę po "fragi". :) Wydaje mi się, że to pozytywny nawyk. No i nie ma co się zniechęcać, jeśli w pierwszej rozgrywce będziesz zmuszony zejść z pola stosunkowo wcześnie. Najprawdopodobniej będziesz grał przeciwko ekipie składającej się w podobnej proporcji z nowicjuszy i paru doświadczonych graczy, a nie jakiemuś teamowi byłych GROM-owców. ^^ Znajdzie się jeszcze okazja, żebyś kogoś ustrzelił. Trzeba tylko wyrzucić z głowy mentalność Johna Rambo i pamiętać, że inni tak samo chcą pozostać w grze i wygrać scenariusz. Ze zdrowym nastawieniem zabawa jest przednia.

Ric Simane napisał(a):
No właśnie i weź z takimi ludźmi wejść w dyskusje. Każdy by się tylko przechwalał jaką to super replikę posiada, a mnie interesowałoby jedynie to, że mam jakąś pierwszą-lepszą broń, która strzela :E

Masz na myśli tak zwanych "szpejowców", czyli gości, dla których każda rozgrywka to pokaz taktycznej mody. xD Super replika czy kilogramy magazynków i gadżetów poupychanych po kieszeniach kamizelki są jednak mało pomocne, jak ktoś podejmuje złe decyzje i marnie strzela. Możesz więc wysłać ich swoją "pierwszą lepszą bronią" na posiedzenie do safe zone, niech tam sobie pogadają. Pewnie już nie będą tacy chętni do przechwałek. :>

_________________
Power without vision is tyranny,

Vision without power - dreamful impotence.

Combine them, and the world is yours.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 26 lut 2017, 11:06 
Niespotykanie spokojny człowiek
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 25 maja 2006, 12:38
Posty: 651
Lokalizacja: Lubartów
Na początek chciałbym tylko zaznaczyć, że strzelanie z broni palnej gdziekolwiek poza strzelnicą, lub na polowaniu, jest wbrew prawu.
That being said; Ah... Broń palna...
Jeden z kilku moich koników. :roll:
Zwłaszcza karabinki szturmowe. AN-94, AR-45, HK-G36-KV, FN FAL, STEYR AUG... You name it - I love it. xD

Przez chwilę interesowałem się ASG, ale tylko po to, by wejść w posiadanie Thompsona M1, którego chciałem przerobić na M31a... Ale jak się okazało, że w polskich "sprzętodajniach" takie części nie są dostępne, a jeśli są to cena overall tylko końcówką różniła się od ceny faktycznego egzemplarza M31a, używanego na planie filmowym, to dałem sobie spokój.

No i teraz, już jakoś od dwóch lat, znaczy się siedzę w czarnoprochowcach.
Już mam Remika - Remington New Army z 1858 cal'44, a ostrzę sobie pazurki na Colta Single Action Army "Peacemaker" z 1873 cal '44...
Ale jeszcze sporo wody upłynie nim w końcu go dorwę...

_________________
Don’t kill the edge and become like the rest
Don’t lose the faith that made you who you are
Don’t kill the edge that manifests inside
This world is mine it’s where my thoughts collide...


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 26 lut 2017, 16:25 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 wrz 2016, 11:41
Posty: 63
Lokalizacja: Leszno/Warszawa
deviantArt: Arcdanis
Rasalom napisał(a):
Na początek chciałbym tylko zaznaczyć, że strzelanie z broni palnej gdziekolwiek poza strzelnicą, lub na polowaniu, jest wbrew prawu.


Prawda, chociaż nie przypominam sobie, żeby ktoś wspominał o strzelaniu z broni ostrej "na dziko". W końcu nie jesteśmy w Texasie xD Na rekonstrukcjach używają czasem broni zdolnej do strzelania z bojowej amunicji, a nawet historycznych autentyków (Mausery K98k nie są jakąś wielką rzadkością, a Mosiny tym bardziej), ale mają do dyspozycji tylko i wyłącznie "ślepaki" oraz odpowiednie pozwolenia i obstawę służb. Z wiatrówką jest już lepiej, bo można strzelać nawet na własnej posesji, jeśli teren jest wystarczająco duży i rozsądnie zabezpieczony (ziemny nasyp albo drewniany ekran z tyłu dla normalnych pneumatyków powinny wystarczyć). Dodatkowo, sam używam podwójnych stalowych kulochwytów, które zapewniają większą stabilność (tarcza się nie przewraca) i łapią praktycznie wszystko - śrucin w drewnie nie znajduję.

Z tymi polowaniami to też różnie bywa. Miałem kiedyś nauczyciela, który przy okazji był aktywnym myśliwym. Powiedział mi, że z niektórych typów amunicji praktycznie nie mogą strzelać, jeśli w promieniu 2km od terenu polowania znajduje się jakikolwiek obszar zamieszkany. Chodzi tu np. o brenneki (slugs), które mają wyjątkową skłonność do rykoszetowania od twardych powierzchni. Ów myśliwy opowiadał mi, że pewna kobieta parę godzin po polowaniu w okolicy +/- 2.5 km od jej domu znalazła ołowianego sluga wbitego we framugę swoich drzwi. Wypadki w kręgach myśliwskich zdarzają się niestety stosunkowo często. :?

Jeśli chodzi o przepisy, to trochę zabawnie wygląda sprawa z przenoszeniem broni - pomimo zezwolenia nie wolno transportować broni załadowanej. Na pewno ma to zastosowanie do pocisku w komorze nabojowej i magazynka wpiętego do broni, przechowywanie pełnego maga w pobliżu samej broni jest już mniej jasne (jest o tym zapis w rozporządzeniu dotyczącym środków transportu publicznego), a takie wynalazki, jak szybkoładowarka do rewolweru to już chyba wolna interpretacja.

Ciekawy wybór karabinków szturmowych. O "Abakanie" (AN-94) czytałem jakiś czas temu w czasopiśmie branżowym, jakoby zaliczył mocną wtopę w rosyjskiej armii. Chcieli go zrobić tak, żeby różnił się mechanicznie od AK-74M, a okazał się zbyt skomplikowany i praktycznie gorszy. :P Z AUG-a chętnie bym postrzelał, ale jak na razie żadnego egzemplarza na strzelnicach nie znalazłem. FN FAL - ktoś tu lubi klasyki ;) Trafiła mi się kiedyś do potrzymania wierna replika L1A1, który jest brytyjskim klonem - sam belgijski oryginał nie tak łatwo dorwać.

Osobiście mam sentyment do H&K G3 i jego rodzinki oraz izraelskich Galili. Trzymam kciuki, jeśli chodzi o Twoje plany zdobycia Colta SA Peacemakera - iście legendarna broń. :) Mnie w kwestii rewolwerów podoba się Colt Python, ale to już czasy współczesne. ^^

_________________
Power without vision is tyranny,

Vision without power - dreamful impotence.

Combine them, and the world is yours.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 26 lut 2017, 20:16 
Niespotykanie spokojny człowiek
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 25 maja 2006, 12:38
Posty: 651
Lokalizacja: Lubartów
Dlatego na polowanie zazwyczaj brać się winno śrutówki (Bugshot). Ale mnie kręcą militaria, a nie łowiectwo.
Cytuj:
Jeśli chodzi o przepisy, to trochę zabawnie wygląda sprawa z przenoszeniem broni - pomimo zezwolenia nie wolno transportować broni załadowanej.

Jeszcze bardziej skomplikowana sprawa jest w przypadku czarnoprochowców. Załadowany (gotowy do strzału) czarnoprochowiec jest wtedy, gdy ma ładunek prochu, kulę i kapiszon na kominku, więc teoretycznie można przenosić go legalnie, dopóki nie założy się kapiszonów, ale w sumie to jest taki mały gamble...
W Polsce ogólnie nie liczą się same przepisy, ale raczej ich interpretacja. Weźmy na przykład same czarnoprochowce. Odpowiedni paragraf mówi, że można posiadać legalnie czarnoprochowce bez licencji, pod warunkiem że zostały wyprodukowane przed 1885, bądź ich repliki. Ostatnio prokuratura coraz częściej przyczepia się do tego co w istocie stanowi słowo "replika". Często podnoszą kwestię, że dana sztuka broni nie jest repliką, a tylko "nawiązaniem konstrukcyjnym".
Dlatego też lepiej jesli już kupić nowy w sklepie z bronią (nie przez internet) i przy okazji poprosić sprzedawce o wydanie certyfikatu, że tak - ta sztuka broni jest repliką.

_________________
Don’t kill the edge and become like the rest
Don’t lose the faith that made you who you are
Don’t kill the edge that manifests inside
This world is mine it’s where my thoughts collide...


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 11 mar 2017, 16:57 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 wrz 2016, 11:41
Posty: 63
Lokalizacja: Leszno/Warszawa
deviantArt: Arcdanis
Z nabojami śrutowymi (Buckshot 00, a tym bardziej Birdshot 07/08) jest tylko u myśliwych ten problem, że ktoś musi później te ziarna śrucin powybierać, jak również skóra jest znacznie bardziej uszkodzona, więc oprawianie zwierzyny jest mniej opłacalne. Niemniej jednak do kontrolowanego odstrzału się nadają, zwłaszcza na ptactwo i drobnicę. Z tego, co mi mówili znajomi myśliwi, wielu preferuje jednak sztucery albo broń kombinowaną śrutowo-kulową (kniejówki, drylingi). Pewnie uniwersalność ma tu duże znaczenie. Sam też preferuję stronę militarną, ale interesujące są różnice priorytetów między bronią myśliwską a bojową (np. kontrowersje wokół amunicji ze ściętym płaszczem, znanej jako pociski dum-dum).

Rasalom napisał(a):
czarnoprochowiec jest wtedy, gdy ma ładunek prochu, kulę i kapiszon na kominku, więc teoretycznie można przenosić go legalnie, dopóki nie założy się kapiszonów, ale w sumie to jest taki mały gamble...


To typowa sytuacja typu: "Jeden prawnik powie tak, drugi prawnik powie nie". Mogą ci się trafić policjanci na tyle nierozgarnięci, że będą gotowi do zatrzymania np. za legalną broń hukową 6mm czy przewożenie haka karczowniczego albo innego potencjalnie groźnego narzędzia roboczego. Wybronić się pewnie wybronisz, ale lepiej unikać problemów na tyle, na ile to możliwe, a więc komory cylindra zostawić puste. ;) Z certyfikatem jest tak, że niedługo trzeba będzie takowy mieć na dosłownie wszystko. Przynajmniej jest to jednak papier, który chroni przed nieprzychylną opinią pierwszego lepszego "rzeczoznawcy", z których tak naprawdę tylko część ma kompetencje do wypowiadania się na ten temat w sposób prawnie wiążący.

_________________
Power without vision is tyranny,

Vision without power - dreamful impotence.

Combine them, and the world is yours.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 11 mar 2017, 20:12 
Niespotykanie spokojny człowiek
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 25 maja 2006, 12:38
Posty: 651
Lokalizacja: Lubartów
Ta.
Ale tak tu już w Polszy jest. :roll:
Na szczęście ja już przywykłem do robienia patronów, więc broń na strzelnicę noszę bezapelacyjnie niezaładowaną.

_________________
Don’t kill the edge and become like the rest
Don’t lose the faith that made you who you are
Don’t kill the edge that manifests inside
This world is mine it’s where my thoughts collide...


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL