Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 22 sty 2020, 01:30

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 sty 2016, 00:36 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Gra owa pojawiła się pierwotnie na Amidze w roku 1991 i pochwalę się nieskromnie, iż miałem przyjemność grać w nią osobiście na mojej A500. Kajtkiem wtedy jeszcze byłem, więc sukcesy osiągałem niewielkie - ale już wtedy udało mi się zobaczyć outro.
Czy ktoś może się pochwalić równie zamierzchłymi wrażeniami z tej gry?

Dla tych, co nie wiedzą, objaśnię to i owo. Głównym bohaterem Another World jest profesor Lester Chaykin, młody naukowiec zatrudniony w instytucie atomistyki. Ma niezłą płacę, żyje mu się dobrze (wystarczy spojrzeć na jego bajeranckiego Ferrari)... aż do dnia, kiedy znany mu świat biorą diabli. W burzową noc Lester przybył do tajnego laboratorium, by dokończyć pewien eksperyment z akceleratorem cząsteczek. Na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności do maszyny dostało się wyładowanie elektryczne z pioruna, które po chwili uderzyło w stanowisko pracy Lestera, sam bohater zaś został, wraz z biurkiem i częścią pomieszczenia, przerzucony do tytułowego Innego Świata. Bardzo nieprzyjaznego i dość złowrogiego, a także zamieszkanego przez istoty rozumne (z grubsza przypominające ludzi), które niestety nie polubiły Lestera. Bohater zostaje schwytany i uwięziony, lecz wkrótce udaje mu się wydostać wespół z towarzyszem niedoli - autochtonem, który żywił o wiele bardziej przyjazne uczucia do Chaykina.

Tak zaczyna się jedna z najbardziej rozpoznawalnych gier ubiegłego stulecia. Another World jest zrealizowany w konwencji action-adventure - poruszamy się bohaterem jak w platformówce, jednak gra nie sprowadza się bynajmniej do "cały czas w prawo, spust trzymaj wciśnięty". Tutaj, zamiast bezmyślnie przeć do przodu, trzeba również nieco pogłówkować. Gra stawia przed graczem coraz to nowe wyzwania, wymagając błyskania inwencją - sprawia to, że Another World jest jak na swoje czasy bardzo filmowy - nie ma tu czegoś takiego, jak ciągłe powtarzanie tych samych czynności, postacie zdają się grać według sporządzonego scenariusza, oferując nam akcje rozmaitego sortu.
Nie jesteśmy w grze pozostawieni całkiem sami sobie - równolegle będzie się rozgrywała wędrówka naszego towarzysza niedoli. On i Lester niejednokrotnie będą krzyżowali swe drogi oraz pomagali sobie nawzajem. Nieraz natrafić można na sytuację, kiedy pomoc towarzysza będzie wręcz niezbędna.
Gra zresztą jest w ogóle bardzo trudna. Teoretycznie da się ją skończyć w mniej niż pół godziny, ale w praktyce... cóż, minie wiele czasu, zanim się dostatecznie opanuje Another World. A w trakcie tego czasu będziecie ginęli wielokrotnie, naprawdę wielokrotnie. Śmierć czyha na głównego bohatera nieustannie i pod wieloma postaciami, nie ma się co więc dziwić, gdy zasiadając po raz pierwszy do gry, stwierdzicie, że umieracie trzykrotnie w ciągu minuty.

Niewątpliwą zaletą Another World, poza nietuzinkowym (nawet jak na obecne standardy!) gameplayem, jest klimat. Jest on budowany przez wiele czynników - przede wszystkim zaś przez ogólne wrażenie zaszczucia, a także przez chłodną i burą kolorystykę gry, która podbudowuje swoisty, melancholijny nastrój. Zwieńczeniem tego wszystkiego jest fakt, że gra nie kończy się happy endem.



Ostatnio (cztery lata temu) Another World pojawił się w reedycji z okazji piętnastej rocznicy powstania gry. Remake ów znalazł się zresztą na płycie w CD-Action jako pełniak, dzięki czemu sam mogłem się cieszyć powrotem do tej gry.
Nowa edycja Another World jest tym, czego fan dzieła Erica Chahi (bo tak się nazywa główny pomysłodawca gry) może oczekiwać - niczym innym, jak odświeżoną wersją gry, z poprawioną grafiką (są też dołożone zremasterowane dźwięki, ale z sentymentu nie skorzystałem z tej opcji), no i jeszcze z dodanym krótkim fragmentem, którego w oryginalnej grze nie było. Cudo.

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 11 lut 2016, 22:41 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
Osobom zainteresowanym legalnym zapoznaniem się z tytułem polecam GoGa - gra jest tam dostępna, właśnie w opisanej zremasterowanej wersji; Polecam polować na promocje które są praktycznie co weekend. Grę można wtedy kupić za 1/3 lub 1/4 ceny. :) Cały czas obiecuję sobie w nią zagrać, ale póki co czeka w mojej kolejce :)

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL