Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 23 lis 2020, 17:54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 24 kwi 2012, 22:06 
jajko
Offline

Dołączył(a): 01 gru 2011, 09:56
Posty: 15
No to trochę jeszcze z gimnazjum.
Nauczycielka: cały problem polegał w systemie i to się musiało w końcu skończyć kryzysem.

I kolejne gimnazjalne, niezwiązane z dialogami nauczycieli, ale zbyt urocze żeby nie przedstawić - moja pierwsza dłuższa praca pisemna z angielskiego :,) w tematyce horroru...

"In dark, moony light, we are in a forest. Now, we bole the rustling. We're scared, because thinkinking, not is a ghost, but we look only a little black cat. It's be a good ending for this frightening."

2008.09. Piękne...


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 17 lip 2012, 20:20 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
Z neta, ale może ktoś jeszcze nie zna :)



P: Czy wiecie czym się różni prosta od mojej żony?
S: ...?
P: Prosta jest nieograniczona

P: Popatrzcie sobie w lewo, potem w prawo - tych kolegów za 5 lat tu nie zobaczycie...

P [O nieprzygotowanej studentce]: Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę...

[Studenci spóźnili się na wykład]
P: Panowie odrobinę szacunku. Nie dla mnie, bo widzę, że mnie macie w dupie, ale dla kolegów, którzy nie mogą spać w tylnych rzędach, bo wychodząc zamieszanie robicie.

P: Kurdę, na co ja robiłem doktorat, skoro nawet czapki nie umiem narysować?!

P: Ten egzamin nie jest trudny, jeśli się do niego przygotujecie. Nie zmienia to jednak faktu, że właśnie jesteśmy w trakcie ustalania piątego terminu...

P: Niech pan powie byle co, byle dobrze.
S: Nie wiem.
P: Prawidłowa odpowiedź...

P: Ten procesor potrzebuje MURZYNA - przepraszam - niewolnika, który wykona CZARNĄ - przepraszam - robotę...

[Uniwerek medyczny, oglądanie preparatów z męskiego układu rozrodczego]
S1: Kto ma przekrój przez nasieniowód?
S2: Mam przekrój przez najądrze chce ktoś?
S3 [facet]: MAM PENISA!
P: No to wcześnie się pan zorientował...

P: Jak się kogoś uratuje to fajnie, a jak koleś umrze to ups... Ale i tak trzeba skubańca w statystyce umieścić...

[Rozwiązywanie skomplikowanego zadania na tablicy przez studentów]
P [do siebie]: Cholera, to znowu nie wychodzi...

P: Bo wiecie, że kobiety studiują za-wzięcie, a panowie za-żarcie?

P: Do rozwiązania tego zadania niech przyjdzie koleżanka z tamtego rzędu. Wyniki nie będą lepsze niż kolegi, ale przynajmniej będzie miło popatrzeć...

[Jeden ze studentów w pierwszym rzędzie zasnął. Kolega go szturchnął]
P: Po jaką cholerę go pan budził?! Po cichu spał i nikomu nie przeszkadzał!

[Algorytmika, wyszukiwanie wzorca w tekście]
P: ...Sprawdzamy czy Ala się zgadza. Jak się nie zgadza, to posuwamy Alę tak długo, aż się zgodzi

[Uniwerek medyczny]
P: ...Bo życie studenckie to piękna sprawa... ale nie na waszym kierunku.

P: Ludzie są na ogół leniwi. Studenci niby są ludźmi, ale studenci nie podlegają temu prawu. Studenci są zawsze leniwi.

S: Profesorze! Ja chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać zaliczenie.
P: Niech Pan na mnie nie patrzy, ja Pana nie zaliczę...

[Uniwerek medyczny, prowadząca chodzi po sali ze smutną miną]
P: Czy ktoś widział może mój jajnik?

[Na pewnej uczelni był doktor który nie miał ręki - posługiwał się protezą. Standardowo wykład zaczynał "kuracją wstrząsową"...]
P [rzucając ręką w tłum]: Przywitajcie się, ja nie mam czasu.

[Wykład z matematyki, doktor jak zawsze przepisuje skrypt na tablicę - studenci się nudzą, wszyscy mają ten skrypt. Nagle pan doktor rysuje na wykresie duże kółko. Konsternacja wśród studentów, nerwowe sprawdzanie notatek...]
P [widząc zamieszanie na sali, spogląda do skryptu]: O, przepraszam, kubek mi się odbił.

[Uniwerek medyczny]
P: Przed i po zajęciach proszę dyżurnych o policzenie kości - żeby nikt sobie nic nie wziął do domu na pamiątkę... albo na zupę...

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 26 paź 2013, 21:16 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
W nowym roku akademickim jakoś zadziwiająco mało grepsików (poza cudowną Architekturą Systemów Komputerowych), ale jedziemy: :)

W grupie jest jedna kobieta. 8:00 rano, pod salą zbierają się studenci, jeden z nich właśnie przyszedł i się wita. W pewnym momencie dostrzega wspomnianą kobietę:
- Oj, przepraszam, powinienem się z tobą przywitać najpierw, ale wiesz, jesteś pokryta tyloma facetami...
(głos z tłumu)
- Nie, pokryta to jeszcze nie jest.

Kumpel podłącza pen-drive'a z prezentacją do komputera podłączonego do rzutnika
- Kurdę, muszę jakoś ten rzutnik wyłączyć, bo wy widzicie co ja mam na pen-drive...
Z sali:
- Pornografia jakaś?
A on:
- Blisko, zdjęcia mojej dziewczyny...

[Architektura Systemów Komputerowych]
Prof. podchodząc do wspomnianej studentki:
- Pani mężatka?
- Nie!
- No to pani sobie wyobraża takiego męża, klata, biceps... - po czym wskazuje na takiego typowego wychudłego geeka w kraciastej koszuli - ...a trafia się pan!

[Architektura Systemów Komputerowych]
Prof:
- Jedna tylko dziewczyna w grupie? W rozpisce widziałem dwie... to gdzie ta druga?
Kumpel:
- Jeszcze nie doszła.

[Architektura Systemów Komputerowych]
- Bo matematykom też zdarza się wymyślać różne rzeczy z nudów... jak na przykład to co będziemy teraz poznawać na potrzeby egzaminu, bo nie sądzę żeby się to państwu kiedykolwiek przydało...

[Architektura Systemów Komputerowych]
- Układ zero-jedynkowy. No proste: jest prąd/nie ma prądu. Albo na konsultacjach: jest pół litra/nie ma pół litra.

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 14 mar 2014, 11:04 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
Mój zeszyt z grepsikami gdzieś przepadł :-( Wynotowałem tylko te na okładkach różnych zeszytów:

[Wykład z elektrotechniki]
P: Sinusoida występuje często w naturze. Np. zmiana długości dnia w roku, drgania oscylatora, pijany student rysujący układ współrzędnych...

[Lektorat z angielskiego, student podpisuje się niewiedzą]
P [zrezygnowana]: You have to catch up.
S [do kolegi]: Co ketchup?

[Lektorat z angielskiego]
P: Kowalski!
S: Jego już nie będzie
P: O, dlaczego?
S: Po prostu wziął moje notatki i POSZEDŁ w świat!

[Lektorat z angielskiego, chwila później]
P: A Malinowski
S: W szpitalu.
P: A temu co się stało?
S: Trzeźwieje.

[na przerwie kumpel pracujący na co dzień jako programista w banku opowiada]
S: Mamy na serwerze specjalny proces, nazwany oddupianiem kodu. Jest to skrypt powłoki odpalany codziennie, który przegląda wszystkie repozytoria kodów źródłowych w banku i zamienia każdą napotkaną dupę* na jakiś wyraz nie będący wulgaryzmem.

* - wielu programistów (na szczęście wyłączając mnie) ma dziwny nawyk (z nie do końca znanym źródłem) nazywania tak zmiennych tymczasowych albo przykładowych

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 16 mar 2014, 15:24 
Pan światła i ciemności, wciąganych kresek i oświetlenia koncertowego w każdym aspekcie
młody smok
Offline

Dołączył(a): 24 gru 2012, 18:04
Posty: 59
Lokalizacja: Tego nie chcesz wiedzieć
deviantArt: Smokorys
Podstawy Techniki Komputerowej, z naszym ukochanym panem "Bogiem":

"N - Zdejmij tę czapkę. Szkoła jest jak kościół. W kościele tylko kobiety mogą nosić chusty na głowie. Widziałeś kiedyś nauczyciela w czapce chodzącego po szkole?
U - Nie, proszę pana.
N - A ja widziałem."

Lekcja o tranzystorach (chyba :D )
"N -...odsaperowany
U - Odseparowany!!
N - Ach... dziś jestem zaledwie bożkiem nie bogiem, więc moge się pomylić."

Systemy Operacyjne. Mamy bardzo fajnego nauczyciela, który nie wymawia "R", więc wychodzą fajne rzeczy :D

Tłok na korytarzu, pełno ludzi, wchodzi on po schodach i próbuję się przebić.
-"Płoszę mnie przepuścić. Panowanie przepłaszam! Puśćcie mnie, ja tu mieszkam!"

Na pewnej lekcji musieliśmy zalogować się na administaratora (dlaczego muszą być tam hasła? Nie wiem, i tak wszystko co chcemy damy radę zainstalować ;) ), kilka osób się pomyliło któryś już raz z rzędu:
-"Ja nie ufam tym klawiatułą , proszę wpisywać te hasła wolniej."

Nasza klasa znalazła zdjęcie pora (rośliny) w internecie i zapytaliśmy się:
"U - Proszę pana, to jest por, czy rabarbar?
N - Łabałbał łaczej to nie jest."

Inne ciekawe cytaty:

"Panowie, pszełwa"

"Cecyłia, Małia, Dołota" - o CMD

"-Proszę pana, zniknął mi przybornik!
-Taa... Pszybołnik..."

"Płoszę mnie nie pytać o nic związanego z informatyką, ja nie jestem w tym specjalistą"

Urządzenia Techniki Komputerowej z bardzo zuym (tak zUYm) panem "Kluczem":

"N - Mam taki szyfr... czyczyczyszy, czyszyszyczy, czyszyszyszy, porozumiewam się tak z innymi nauczycielami...
<Do sali przychodzi pani Marzena>
- "Klucz" - CZYCZYSZYSZYCZYCZYSZYSZYCZYCZYSZYSZY
- P. Marzena - Że cooooooooooo?"

Kiedyś zapiszę kilka jego historii, bo są one tak ciekawe, że nie można przestać się z niego śmiać (tak się składa, że tylko go to śmieszy, my smiejemy się z grzeczności :P ). Te przechwałki czego on nie wymyślił, po prostu bezcenne, nie widzialem osoby bardziej zadufanej w sobie niż on. Nie przesadzam .

"Lata temu, jak pracowałem, a pracowłem jako informatyk! <wymahuje rękoma> Musiałem w firmie zainstalować tem sam system i skonfigurować go na 50 komputerach. A wtedy nie było serwerów, znaczy postawionych, <znowu macha rękoma i snuje się po klasie> to trzeba było to jakoś zrobić, a nie chciało nam się każdego komputera po kolei konfigurować. <śmiech z lekkim kaszlem> I wtedy JA wpadłem na pomysł, aby zrobić to na jednym komputerze i połaączyć inne za pomocą RS232C. A więc popodłączaliśmy komputery, przesyłaliśmy konfiguracje i czekaliśmy, paliliśmy papierosy i piliśmy kawę, bo co innego robić, nie? I na tym wszytskim jeszcze dostałem premię, he he"

Najbardziej znienawidzona w szkole jest nauczycielka od Biologii. Po napisaniu sprawdzianu chcemy skonsultować się z nią, w celu sprawdzenia liczby punktów. Jak znajdzie się błąd, lepiej do niej nie podchodzić:

"U - Proszę pani, ale tutaj mam dobrze napisane <pokazuje na kartce>
N - Tak? No to mam do ciebie pytanie.
U - Jakie?
N - Zdefiniuj życie."
Można domyslić się, co dostał kolega...

To zdarzyło się w klasie mojego przyjaciela z równoległej klasy:
"Mając lekcję w najstarszej klasie wyposażonej w stare komputery, nastąpiła sytuacja, iż w myszce nie działała rolka:
U - Do dupy jest ta myszka.
N - Do dupy, to jest cała ta pracownia."


Fizyka z panem tadziem jest naprawdę fajna. Mimo iż mówi on szybko (naprawdę szybko), to czasem cięzko go zrozumieć.

"N - Dzisiejszy temat to Energia wiązania jądra atomowego, deficyt masy. <na jednym tchu w ciągu kilku sekund>
U - Może pan powtórzyć?
N - Alblablablablablalalalbla!"

Wystawianie ocen na semestr:

"N - Wolisz mieć 4/3 czy 2/3 wody ?
U - 4/3
N - Ja 2/3 spirytusu"

"No tobie to wychodzi takie ładne 4 ze średniej 3,84 ale GDYBYŚ dostał jedyneczkę to wyjdzie trzy."

Postawił trzy. :C

Mówimy o energi wiązania, pan pisze na tablicy jakiś wzór i tłumaczy:

"No to deficyt masy, to jest suma mas... <pauza> Suma mas? <patrzy do książki, zamyka ją i rzuca na ławkę> Ablablalblablalblablalbalba, pfffffffff!!"

Jeden przedmiot kolegi jest z panią Smoczyńską (ciekawe nazwisko, sam nie wiem z czym mi się kojarzy :lol: ):

"Pały, to ja w łóżku stawiałam"

"To jest proste. Pan to umie."

"Jak pan skończy powie pan E"

"Panie co pan"

"Ja cie chrzanie, nic się nie uczą !"

_________________
"- Ciekawe jak smakują ludzie? - spojrzała na niego swym niebieskim okiem.
- Nawet o tym nie myśl! - odpowiedział gniewnie, z powagą.
- A może jednak? - dodała z nutą rozbawienia w głosie."


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 05 maja 2014, 16:33 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
[Angielski, grupa się nieznacznie powiększyła]
P: O, pan jest nowy?
S: No tak
P: I co? Bez laptopa pan przyszedł, co?

[Algorytmika]
S1: To jest rozwiązanie typu Dziel i zwyciężaj
S2: Czyżby strategia Krymska?
S1: Nie, to akurat był algorytm zachłanny

[Matematyka dyskretna, pierwsza połowa zajęć]
P: Panowie, to kto teraz do tablicy?
[cisza]
P: Panowie, bo to jest ostatni łatwy przykład na dziś...
S1: Ja!
S2: Ja!
S3: Ja!

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 06 cze 2014, 16:03 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
[Systemy Operacyjne]
P: Po co te wszystkie zagmatwania i utrudnienia? No proste - żeby było łatwiej!

[System Operacyjne]
P: Jest świetna książka która to tłumaczy! Wystarczy przeczytać pierwsze kilka linijek i już człowiek perfekcyjnie... śpi.

[Analiza matematyczna]
P: ... bo matematykom też zdarza się wymyślać z nudów jakieś zupełnie nieprzydatne wzory...

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 20 paź 2014, 09:04 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
[Probabilistyka, wykład z takim starszym profesorem]
P: ... zdarza się że musimy wykonać jakieś czynności domowe, wiecie, pranie, odkurzanie... Nie mówię teraz o sobie.

[Sieci]
P: Media transmisyjne, np. fale radiowe, podczerwień, kable bezprzewodowe...

[Sieci, o nakładaniu końcówki na skrętkę]
S: A, bo Tomek lubi zaciskać swój kabel...

[Sieci]
P: ... No bo studenci czasem mają problemy z kablami.

[Sieci]
P: Niech pan otworzy okno!
S1: Dlaczego?
S2: Bo Marek się przegrzewa...

[Sieci]
S1: ... ale jak robiliśmy wdrożenie w pewnej firmie to nawet nie zgodzili się na klasę skrętki 6 czy 5a, bo to za drogie...
S2: Niech zgadnę: skarbówka?

[Kumpel pracujący w dużej firmie informatycznej opowiada]
S: Pewna duża firma telekomunikacyjna zamówiła system teleinformatyczny do obsługi wszystkiego, gigantyczny projekt rozpisany na dziesięć lat cyklu developerskiego. Wymagania opisane z dokładnością do jednego ekranu, w wymaganiach m.in. że transfer danych ma się odbywać przez dyskietki. Przez 10 lat robili ten system, cały czas biorąc za to kasę. Kiedy skończyli, standardem był już ethernet 10 mb/s, a tam wciąż dyskietki; Generalnie system był używany przez jeden dzień a potem trafił do kosza. Ale budżet został w całości wykorzystany...

[Sieci]
P: Przekrój światłowodu pod napięciem można zobaczyć dwa razy w życiu: raz lewym i raz prawym okiem.

[Sieci]
P: No i ten standard generalnie działa... Do czasu odbioru i zakończenia gwarancji.

[Lektorat z angielskiego]
P: Macie portfolio?
S [cicho]: A po co?
P: KTO TO POWIEDZIAŁ?!?!

[Sprawdzanie obecności]
P: Król Marek... Pierwszy?

[Probabilistyka, zajęcia kończą się o 19:00 a następne kolejnego dnia o 8:00 rano]
P: No to widzimy się jutro o 8:00 rano... w sumie aż żal wychodzić z tej pracowni.

[Znów sprawdzanie obecności]
P: Pan Kowalski?
S: Wyjechał za pracą na zachód.
P: I co teraz robi?
S: Jest programistą w banku.
P: A gdzie?
S: W Poznaniu.

[Sieci]
P: Jak się kran odkręci to zrozumiałe że woda się leje... i jest mokro... i trzeba zmienić pampersa.

[Sieci]
S: Jakbyś miał żonę tak jak ja, to też byś chętnie przychodził na zajęcia!

[Elektronika]
P: W czasach gdy studiowałem to wykładowcą elektroniki był niejaki Kowalski. Jak przyszedłem na wykład to wydawało mi się generalnie że to umiem, ale po kwadransie zwątpiłem....

[Elektronika, prowadzący przeskoczył kilka slajdów w prezentacji]
P: ... A to w sumie pierdoły, to pominiemy.

[Elektronika]
P: ... czasem jest problem żeby to przylutować, bo to ma 15 cm² i 1145 ścieżek.

[Elektronika]
P: W czasach gdy mieliśmy na wydziale Odrę koledzy z działu komputerowego regularnie zamawiali (przez uczelnię) spirytus do czyszczenia styków. Jeżeli dobrze pamiętam jednej zimy to było około 17 litrów...

[Elektronika]
P: Dobieramy kable, a potem jest rżnięcie.

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Nauczyciele
PostNapisane: 20 paź 2014, 10:48 
Niespotykanie spokojny człowiek
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 25 maja 2006, 12:38
Posty: 651
Lokalizacja: Lubartów
Little_Devil napisał(a):
[Elektronika]
P: ... czasem jest problem żeby to przylutować, bo to ma 15 cm² i 1145 ścieżek.


... Jak ja to znam... :evil:
Bardzo dokładna lutownica w prawej ręce (z cienkim grotem), maluteńka (jak się zdaje) kropla cyny na końcu, kabelek w lewej, okulary z denkami od słoików miast soczewek na nosie...
Lekkie drgnięcie ręki => kropla cyny spada lutując wszystkie ścieżki w "polu rażenia"....
:akapit: - No. - stwierdza z "satysfakcją" odkładając lutownicę - To mamy polutowane...
:twisted:

_________________
Don’t kill the edge and become like the rest
Don’t lose the faith that made you who you are
Don’t kill the edge that manifests inside
This world is mine it’s where my thoughts collide...


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL