Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 27 cze 2019, 00:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


1. Publikujemy tylko i wyłącznie teksty własnego autorstwa.

2. W nazwie tematu może znaleźć się tylko i wyłącznie tytuł prezentowanego tekstu. Wszelkie komentarze odautorskie umieszczamy w poście – nad lub pod tekstem.
Wymagane są także oznaczenia:
[Z] - w przypadku kiedy tekst jest zakończony
[NZ] - w przypadku niezakończonego

3. W tekstach jest dozwolone używanie wyrazów powszechnie uznawanych za wulgarne. Zdaję sobie z tego sprawę, że ich użycie wzmacnia treść i wyraz tekstu, jednak proszę o odpowiednie ich oznaczenie (cenzura).

4. Swoje teksty umieszczamy w odpowiednich działach. W zasadzie brakuje tu miejsca dla dramatu, ale jak się jakiś pojawi – coś zaradzimy.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 28 sie 2006, 22:53 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 18 lip 2006, 20:47
Posty: 59
Lokalizacja: tam, gdzie żyją krasnoludki
Zaczynam nowy temat, bo w tym o wierszach są te własnego autorstwa, a ten jest po prostu "usmoczeniem" istniejacej już poezji.
(tak na marginesie - dorzuciłam tez jedną piosenkę, tyko że mój post zrobił się po prostu bardzo długi)

Smok Twardowith (czyli kiedy nietoperze odważyły się latać)

Siedzą, jedzą, ogniem palą,
Ryki, obżarstwo, swawola;
Ledwie zamku nie rozwalą,
Cha cha, chi chi, hejże, hola!

Twardowith siadł w końcu hallu,
Wyciągnął głowę jak baszta;
"Hulaj smoki! hulaj!" - woła,
Ryczy i gryzie, przeraża.

Rycerzowi, co grał zucha,
Wszystkich łajał i potrącał,
Świsnął szponem koło ucha,
Już masz nim duszę zająca.

Na sędziego trybunału,
Co w zamku się swym objadał,
Podleciał z tyłu, i nagle,
Sędzia sam stał się obiadem.

Szewcu w nos rzucił dwie owce,
Co miały siarki pół beczki,
Nie dał się zwieść na manowce
I nie wypił żadnej rzeczki.

Wtem gdy wino pił z beczułki,
Ta rozpadła się na drzazgi;
Nie ma nic prócz szarej kulki.
„Cóż to za dziwne drobiazgi?”

Nietoperek to był na dnie,
Istny nielot, skrzydła kuse;
Skłonił się smokom ładnie,
Wylądował jednym susem.

Z dna beczki aż na stołek
Skoczył, paszczę swą rozdziawił,
Jak paluszek ma ogonek,
Ależ tym smoki ubawił.

"A! Twardowith; witam, bracie!"
To mówiąc smoka obraził.
"Cóż to, czyliż mię nie znacie?
Jestem wszak Nietoper Łazik.”

„Wszak ze mnąś w ciemnej jaskini
Robił o skarby zapisy;
Cyrograf na ludzkiej skórze
Podpisałeś ty, i myszy

Miały nękać twoich wrogów;
Ty, jak dwa lata przebiegą,
Miałeś pojechać do grodu,
By oddać część skarbu swego.

Już i siedem lat jest z hakiem,
Cyrograf nadal ci służy;
Ty, skarbami nęcąc ssaki,
Ani myślisz o podróży.

Ale zemsta, choć leniwa,
Zwróciła ku nam swe kroki;
Ten zamek Gród się nazywa!
Aresztuję was me smoki."

Twardowith ku oknu się kwapił
By nietoperza się pozbyć
Ssak zębem za ogon ułapił.
‘Ach, jak do wstydu się przyznać?’

Co tu począć? kusa rada,
Przyjdzie już oddać swe złoto.
Twardowith na koncept wpada
I zadaje trudność nową.

"Patrz w kontrakt, nietoperzyku,
Tam warunki tak spisane:
Po latach tylu a tylu,
Gdy przyjdziesz brać złota tonę,

Będę miał prawo trzy razy
Zaprząc ciebie do roboty?
A ty najtwardsze rozkazy
Musisz spełnić co do joty.

Patrz, oto jest karczmy godło,
Koń malowany na płótnie;
Ja chcę nań ryknąć głośno,
A on niech z kopyta utnie.

Skręć mi przy tym siatkę z piasku,
Żebym miał czym bestię złapać,
I wymuruj gmach w tym lasku,
Bym miał gdzie go szybko schrupać.

Gmach będzie z kosteczek człowieka,
Wysoki pod szczyt tej wieży,
Z rzęs dziewicy ma być strzecha,
A z warkoczy miękkie leże.

Patrz, oto na miarę moją,
Nie za krótkie, bez żadnych poduszek,
Każdy włoseczek dziewoi
Niech będzie miększy niż puszek"

Nietoperek duchem skoczy,
Konia straszy, ćwiczy, goni
Potem sieć z piasku utoczy
I już w gotowości stoi.

Twardowith ryknął na biegusa,
Ten ucieka, próbuje zwrotów,
Stępa, galopuje, kłusa,
Smok je, bo i gmach już gotów.

No! wygrałeś, nietoperku;
Lecz druga rzecz będzie trudna,
Trzeba siedzieć w tym wiaderku,
W pełnym słońcu do południa.

Mruży oczy, kurczy uszy
Ten ssak gdy go słońce bije;
Lecz pan każe, sługa musi,
Aż se biedak sparzył szyję.

Wyleciał potem jak z procy,
Mrugnął okiem, parsknął raźnie.
"Teraz jużeś w naszej mocy,
Najjaśniejsząm odbył łaźnię."

"Jeszcze jedno, będzie kwita,
Zaraz pęknie moc twa ssacza;
Patrzaj, oto jest smoczyca,
Moja królowa, Drakacja

Ja na rok w ciemnej jaskini
Przyjmę za ciebie mieszkanie,
Niech przez ten rok moja pani
Z tobą jak z mężem zostanie.

Przynoś rycerzy pakunek
Świeże księżniczki zza granic;
Złamiesz choć jeden warunek.
Już cała ugoda za nic."

Ssaczek do niego pół ucha,
Pół oka zwrócił do gadziny,
Niby patrzy, niby słucha,
Tymczasem szuka drabiny.

Gdy mu Twardowith utrudnia,
Od drzwi, i schodów odgania,
Czmychnąwszy oknem nad studnią,
Odtąd jak lata, tak lata.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2006, 20:43 
smoczy weteran
smoczy weteran
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 28 wrz 2005, 15:44
Posty: 1528
Lokalizacja: Bybybydgoszcz
Tjaaa... Smocza "Pani Twardowska" :P Ale qrka zapomniałem kogo to było... eh.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 06 wrz 2006, 21:08 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 05 wrz 2006, 15:40
Posty: 28
Lokalizacja: z Zagajnika Shoikan
No to jest pop[rostu SWIETNE przeróbka jak
na dobrego poetę przystało....Super niedoj że udalo ci się totak fajnie przerobić to jeszcze był pomysł

_________________
http://proust.25.pl/czytaj.php?id=21873


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 03 cze 2007, 14:23 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 18 lip 2006, 20:47
Posty: 59
Lokalizacja: tam, gdzie żyją krasnoludki
Długo szukałam natchnienia, ale apel Rinso spowodował, że zajrzałam jeszcze raz do książki z polskiego.


Święta miłości kochanej Smoczycy
czują Cię tylko maniaki prawdziwe!
Z rozkoszą czytamy opasłe tomiska,
za nic nam realistów hasła obelżywe.
Kształcisz wyobraźnię przez chwalebne teksty,
Gnieździsz w umyśle fantazje prawdziwe,
Byle Cię można spotkać, nawet się natrudzić ,
Nie żal żyć z głową w chmurach, lecz żal się obudzić.

_________________
You know you've been reading Pern for too long when you're watching the Olympics and you wonder: how a man can get a Gold, how a woman can get a Bronze, and if the Silver is a runt of some kind.


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL