Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 12 sie 2020, 20:24

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 28 gru 2006, 18:42 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
Duchy rozległy temat. Ja wierze w nie bo przychodziły do mnie


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 28 gru 2006, 20:10 
bułkozjadacz
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 wrz 2006, 16:36
Posty: 488
Lokalizacja: Kraków
Anya napisał(a):
Duchy rozległy temat. Ja wierze w nie bo przychodziły do mnie


To może nam o nich opowiesz :)

_________________
Wsiadł do autobusu smok z liściem na głowie


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2006, 18:56 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
gdy miałam 4 lata przyszedł do mnie mój zmarły tata. 7 lat temu zmarła mi babci i też mnie odwiedziła, 2 lata potem dziadek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2006, 19:49 
bułkozjadacz
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 wrz 2006, 16:36
Posty: 488
Lokalizacja: Kraków
moze bardziej szczegółowo :>

_________________
Wsiadł do autobusu smok z liściem na głowie


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2006, 19:49 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 31 gru 2005, 20:13
Posty: 632
Lokalizacja: Knurów
A w jaki sposób się to odbyło? Może nas zaciekawisz swymi doświadczeniami z duchami? Ja jestem zainteresowany...

_________________
RafiTen = RT
Zawsze w cieniu...
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2006, 20:56 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 31 sty 2006, 21:31
Posty: 220
Lokalizacja: Piekary City
:) ja tam czasami wierze czasami nie ... ale jak chodzę (sama czy nei sama) mam bujną wyobraźnie, która płata mi figla - i ciągle myślę - kotś za mną łazi .. w tym lesie coś jest .... zaraz tenwilk na mnie wyskoczy ... :)

_________________
,,Szczęśliwy Husky to zmęczony Husky :) ''


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 30 gru 2006, 18:45 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
jak tata do mnie przyszedł mówiłam coś w stylu odejdź zostaw mnie a potem drzwi które były zasunięte na zasuwe zamkneły się z trzaskiem. Jak Babcia i Dziadek do mnie przychodzili nic materialnego sie nie wydażyło. Nie mieli tważy.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 30 gru 2006, 18:53 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 09 mar 2006, 14:42
Posty: 264
Lokalizacja: Somewhere up there
Huska, wierzy się albo nie... Co ty? Tak codziennie inaczej?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 31 gru 2006, 09:36 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2006, 13:34
Posty: 773
Lokalizacja: XXXX
Duchy...- nie, raczej niewierze

Co innego z taką jakby duszą miejsca... W coś takiego jestem w stanie wierzyć. Brzmi absurdalnie? Chodzi o takie uczucie jakie sie ma w starych kościołach i innych budynkach. To poczucie czasu w jednym punkcie...
To tylko kwestia percepcji ale ja to nazywam po swojemu.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 02 sty 2007, 00:18 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
hm to takie uczucie jak wchodzisz do np. starego kościoła z przeszłością i czujesz go, czujesz jego wnętrze

_________________
Jak trudno jest zrobić coś dobrego, jedynie zło przychodzi z łatwością.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 02 sty 2007, 19:04 
Thaxll'ssillya
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 sie 2005, 11:18
Posty: 886
Lokalizacja: Manchester
deviantArt: naseilen
Ja nie jestem w stanie wchodzić do krypt. A jeśli już, czuję się bardzo nieswojo, jakby to powiedzieć... Tak jakby coś próbowało mnie wcisnąć w ziemię. I chociaż próbuję się opanować i jakoś wziąć w garść - czasami ciężko mi się ruszyć.

Podobno archeologów nawiedzają duchy osób, których grobowce odkopali. Cóż... pożyjemy zobaczymy.

A postów nic nie wcina. One są kasowane.

_________________
"Maturing is realizing how many things don’t require your comment."


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 02 sty 2007, 19:40 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
tak to zostane archolorzką, wątpie rzeby to była prawda, tak samo jak klątwa tutenchamona lub to że to terroryści zaatakowali bliźniacze wieże i pentagon :twisted:

_________________
Jak trudno jest zrobić coś dobrego, jedynie zło przychodzi z łatwością.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 02 sty 2007, 21:37 
Thaxll'ssillya
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 08 sie 2005, 11:18
Posty: 886
Lokalizacja: Manchester
deviantArt: naseilen
Archoco? Rzeby? Dzieciaku - najpierw to naucz się pisać.
Cytuj:
wątpie rzeby to była prawda

Czy ja wiem... Takie opowieści krążą wśród archeologów. Jak jest - jak wcześniej powiedziałam - sama się przekonam.

Co do klątwy - zależy od interpretacji. Bo w sumie choroby i śmierć wywołane przez zatrucie znajdującym się w grobowcu rodzajem grzyba można uznać za klątwę. :)

_________________
"Maturing is realizing how many things don’t require your comment."


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 03 sty 2007, 09:58 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
dzięki za przypomnienie i ortografii :P a co siedzisz w tym biznesie?

_________________
Jak trudno jest zrobić coś dobrego, jedynie zło przychodzi z łatwością.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 10 lut 2007, 10:40 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 09 lut 2007, 22:26
Posty: 143
Istnienie duchów należy interpretować w indywidualny sposób.
Przede wszystkim należy rozważyć kwestię "istnienia". Co przez to rozumiemy? Coś namacalnego? Co można dotknąć, sfotografować? Jeśli tak, to zapewniam Was, że duchy nie istnieją.

Dlaczego kwestia indywidualna?
Tutaj najważniesza jest nasza wiara. Nie religia, wyznanie, czy przekonania. To otwartość umysłu, który nie odrzuca kontaktu z duszą. Nie z czyjąś duszą, tylko z naszą duszą! To ona komunikuje się z "duchami" bez przerwy i tylko od nas zależy, czy jesteśmy wstanie to zrozumieć.

Częsty przypadek: siedzicie w autobusie i siada obok was jakiś mężczyzna i wyciąga gazetę. Dajecie se głowę odrąbać, że ta sytuacja już się zdarzyła. Że już przeżyliście tą chwilę. Potem szybko analizujecie tą chwilę, próbując odczytać jakieś szczegóły z przyszłości, żeby móc sobie udowodnić prawdę.
Ale nic Wam nie przychodzi do głowy. Dlaczego?
I to jest właśnie najpiękniejsze w "duchach". Że nas nie słuchają, a my nie potrafimy je do niczego zmusić.

Wróżki, karty tarota, przepowiednie, amulety itp. możecie włożyć między bajki ;)
Światem rządzi energia, którą owe "wróżki" i "wróżbici" potrafią odczytywać. Tutaj można się posłużyć określeniem "istnienia". Energia wpływa na przedmioty (np. przesuwając je), odczucia, czy środowisko.
Sam używam czasem wahadełka, żeby znaleźć np. gdzieś zapodziane w domu klucze. Zawsze je znajduję. Ale nie uważam tego jako jakiegoś paranormalnego sposobu. Po prostu nauczyłem się posługiwać pewnym intrumentem.

Duchy to inna sprawa ;)
Jeśli ktoś myśli, że dusza np. jego mamy, czuwa nad nim, to się nie myli. Ale to nie jest ta konretna dusza! Bardziej składniałbym się do określenia "skupiska wszystkich dusz", które czuwają nad wszystkimi ;)

Jeśli nie wierzysz w duchy, proszę bardzo!
Mogę Cię zapewnić, że duchy nie istnieją.
Bardzo proste (i częste), lakoniczne pytanie: "Ale czy na pewno nie istnieje coś takiego jak dusza?" - Aaaa! Może zacznij od tego, czy rozumiesz czym jest dusza?

Jeśli wierzysz w duchy...
Ale nie bój się ciemności. One nie są groźne, a złe duchy są dla niegrzecznych dzieci ;)

Tyle ode mnie ;)


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 10 lut 2007, 11:35 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2006, 13:34
Posty: 773
Lokalizacja: XXXX
Ekhem, niewyobrażalne jak dla mnie... To brzmi tak dziwnie. Chodzi Ci o takie uczucie jakie czasem mamy jedności? Że wiesz co ta osoba myśli bądź czuje? Nie wiem... Ja w to nie wierze. Znaczy, wiesz w dusze miejsca mogę uwierzyć ale to dla mnie zbyt skomplikowane.

A co do De Javu (Jak to sie pisze?). Mam coraz częściej takie wrażenie... Irytujące.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 10 lut 2007, 13:03 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 09 lut 2007, 22:26
Posty: 143
Chodzi Ci o przeczucie?

Może małe sprostowanie:
Osoba, która potrafiłaby "rozmawiać"/"komunikować się" z duchami/duszami, byłaby pewnie nieśmiertelna i wszechpotężna. Wszechpotężna - nie w kwestii zabijania, czy od razu jakieś czarne myśli przychodzące zaraz do głowy.

Wracając do tematu: co sądzicie o "wywoływaniu duchów"?
Prbowaliście/próbujecie wywołać ducha?


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lut 2007, 09:20 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
nie wszyscy mają tak ograniczone pole widzenia.
Duchów nie wywoływałam i nie mam zamiaru, one mają zwyczaj same przychodzić (o ile mogą)

_________________
Jak trudno jest zrobić coś dobrego, jedynie zło przychodzi z łatwością.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2007, 17:58 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2007, 15:13
Posty: 133
Lokalizacja: Z Krainy Deszczowców...
Wierzę w duchy, (tak na 99) ale z pewnością wierzę w duszę na 100%.
Osobiście nie miałam kontaktu z żadnym duchem, klątwa, choć cztery razy moje sny ziściły się. (nie wiem czy warto o tym pisać, jak ktoś będzie chciał poznać szczegóły to napiszę)

Znam jedną osobę, która kontakt z duchami miała, i kilka autentycznych historii o ludziach, którzy wywoływali duch i udało im sie to.
(Jeżeli kogoś będą interesowały te historię, to chętnie je tu umieszczę)

Ja nie zamierzam wywoływać duchów, (no... nie chce mieć później niepotrzebnych problemów). Wolę zostawić ten "inny" świat w spokoju, a jak wspomniałam powyżej, znam kilka przykładów i niektóre osoby, więc moja wiara w duchy jest absolutnie uzasadniona.

To na razie na tyle.
Nara!

_________________
I choćby zginął naród ludzki...
I choćby koniec świata był...
To, One przetrwają....
Przetrwają tylko Smoki...


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, 12:28 
pisklak
pisklak
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 gru 2006, 19:17
Posty: 36
Lokalizacja: z Sanktuarium
Chętnie przeczytam twoją historie. Jeszcze odnośnie duchów i ich przebywania w naszym wymiarze: w pewnym mieście w polsce znajduje się szkoła postawiona na cmentarzu i panie sprzątaczki które w nocy czy też późnym wieczorem wykonywały tam swoją pracę zostawały regularnie przepędzane. Nie wiem czy to prawda ale mam zamiar to sprawdzić w te wakacje.

_________________
Jak trudno jest zrobić coś dobrego, jedynie zło przychodzi z łatwością.


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL