Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 27 cze 2019, 00:24

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 kwi 2008, 16:38 
jajko
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 25 kwi 2008, 15:29
Posty: 14
Lokalizacja: Warszawa
Opisy filmów które uznaliśmy za warte opisania ;-)

Equilibrium - moim subiektywnym zdaniem, film przy którym "Matrix" jest kluską dla dzieci i zdziecinniałych fanów. Film posiada ciekawy, głębszy przekaz, jest świetnie przemyślany i... cóż, jakże bym mógł nie wspomnieć o Gun Kata? Gun Kata (Gunkata, Gunkatta) to "sztuka walki" opracowana na potrzeby filmu. Chwała realizatorom, że nie mieli kasy na drogie efekty specjalne z użyciem komputera i z potrzeby stworzyli coś tak za*stego :-)
YouTube: Gunkata

Requiem for a Dream - pozornie całkiem zwyczajna historia o czwórce ludzi. Ludzie ci - jak wszyscy - mają swoje marzenia i pragnienia. Marzenia zaczynają się spełniać... są coraz bliżej. Bochaterowie, nie mając nic poza marzeniami, oddają dla nich wszystko. Więcej nie powiem, odsyłam do filmu. A film na prawdę jest niesamowity - daje do myślenia, potrafi ruszyć, a jeśli chodzi o oprawę muzyczną - soundtrack to legenda. Nie tak dawno nałogowo słuchałem całej płyty (szczególnie lubię Lux Aeternę i Summer Overture). POLECAM!

Blues Brothers - wychowałem się na tym filmie. Stąd dziwactwo, skrajnie luźne (oczywiście do pewnych odległych granic) podejście do życia i kilka innych cech. Świetny film. Druga część nakręcona właściwie tylko dla kasy, ale również ma pewno wartość :-)

Braterstwo wilków - dość prymitywny, ale zrealizowany z imponującym rozmachem film. Sceny walki przerastają Matrixa i dorównują Equilibrium :-) ciekawostka - ponoć oparty na prawdziwej historii (ów potworek istniał ponoć na prawdę, jednak zgnił nim dowieziono go martwego gdzieśtam - nie pamiętam dokładnie)

Inwazja - nazwa angielska - "evil aliens". Zacząłem oglądać z rodziną tylko dla tego, że akurat nie miałem co robić. Żałosny opis na okładce ("napięcie sięga zenitu", "bla bla bla") i początkowy uraz spowodowany debilizmem (tak kompletnym i totalnym że... szlag, na to nie ma słow!) szybko minął po pierwszej salwie śmiechu. Owszem, w filmie jest kilka scen o zabarwieniu celowo humorystycznym (acz humor ów nie zasługuje nawet na splunięcie), ale to przy scenach najpoważniejszych śmieje się najgłośniej. Widok czterdziestoletniego faceta śmiejącego się histerycznie, staczającego się z fotela faceta po scenie która miała być poważna był bardzo częsty. Skąd śmiech? A stąd, że po prostu do głowy przychodzi nam zbyt dużo słów negatywnych na ów film, przytłaczają nas tak bardzo, że na siłę szukamy czegoś pozytywnego i znajdujemy to, gotowi uznać ten film za jeden z naszych ulubionych.
To trzeba obejrzeć. Największe ścierwo światowej kinematografii, teraz i na wieki wieków, amen. Polecam!

_________________
Get up, come on get down with the sickness!


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 25 kwi 2008, 17:22 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
Fear napisał(a):
Braterstwo wilków - dość prymitywny, ale zrealizowany z imponującym rozmachem film. Sceny walki przerastają Matrixa i dorównują Equilibrium :-) ciekawostka - ponoć oparty na prawdziwej historii (ów potworek istniał ponoć na prawdę, jednak zgnił nim dowieziono go martwego gdzieśtam - nie pamiętam dokładnie)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bestia_z_G%C3%A9vaudan

Nigdy nie ustalono czym była i skąd się wzięła ;)

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2008, 17:59 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 31 maja 2006, 22:19
Posty: 540
Lokalizacja: Gliwice/Mysłowice
Appleseed - 'anime w 3d', całkiem niezły rendering, fajne efekty, fabuła ujdzie... Ogólnie ciężko opisać ten film (nie-do-końca-film?), ale ogląda się fajnie :P
Appleseed Ex Machina - jak wyżej, z tym że fabuła jest jeszcze bardziej średnia, lecz nadrabia efektami i renderingiem; lekko zalatuje Quake'em.
Autostopem przez Galaktykę - to jest dopiero film :D co prawda czasami wykonanie zalatuje tandetą, ale i tak jest genialny :D Szczególnie proces 'tworzenia' świata. Aczkolwiek polecam przeczytać po obejrzeniu filmu książkę Douglasa Adamsa pod tym samym tytułem, ogólnie było inne zakończenie


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 05 cze 2008, 10:58 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Okręt - najlepszy film, traktujący o U-Bootach (a może i nawet w ogóle o potyczkach morskich w II wojnie światowej), jaki kiedykolwiek powstał. Największy majstersztyk w wykonaniu Petersena, świetna adaptacja znakomitej książki Lothara Gunthera-Buchheima. Das Boot nie dość, że ma znakomite efekty specjalne, to jeszcze może się pochwalić świetną grą aktorską, NIESAMOWITĄ oprawą muzyczną oraz niepowtarzalnym klimatem. W tym można się zanurzyć po uszy.
Film został niestety spaprany przez iście kretyńską polonizację (jak słyszę głos kapitana, każącego szasować przednie zbiorniki, a widzę napis "wyrzucić balast", to mam ochotę spalić tłumacza-kompletnego idiotę na stosie, a jest to tylko jeden z wielu poważnych błędów) oraz niekoniecznie dobre modyfikacje w wersji reżyserskiej (tłumione przez wodę wybuchy bomb głębinowych brzmią niby bardziej realnie, ale przez to brakuje im tej mocy, jaką słyszałem w pierwotnej wersji).

Czas Apokalipsy - co tu dużo mówić, potęga. Znakomite czerpanie z książki Heart of Darkness, dzięki czemu uzyskujemy tu istotnie iście apokaliptyczną wizję. Świetna gra aktorska. Klimat. Po prostu majstersztyk.

Alien - bodaj najlepszy horror SF, jaki kiedykolwiek wyszedł. A poza tym przełom, jeśli chodzi o efekty specjalne i kreację świata, na miarę tego związanego z nakręceniem Star Wars. Prekursor dziesiątek rozwiązań, jakie poźniej stosowano w gatunku SF - czy to w książce, czy to w grze, czy to w filmie. No i wprowadzał do mass mediów jedną z fajniejszych "postaci" związanych z fantastyką.

Aliens - kontynuacja Obcego, zrealizowana w odmiennej konwencji. Jeśli zapytacie, jaki jest najlepszy film akcji w historii kina, to odpowiedzią jest właśnie obraz Camerona. Znakomicie zrealizowane sceny walki marines z Obcymi. Świetnie zrealizowane efekty specjalne i używany przez marines sprzęt (który znów ustanowił kanony dotyczące SF). Znakomity klimat, którego kwitesencją jest pierwsze starcie w gnieździe obcych. Po prostu cud, miód i orzeszki.

Jacob's Ladder - psychodeliczny obraz Lyne'a, z którego bogato czerpali twórcy uwielbianej przeze mnie gry Silent Hill. Znakomita, głęboka jak Rów Mariański historia. Niebanalna, podlana smakowitym psychologicznym sosem. No i zakończenie, od którego szczena opada. A majaki głównego bohatera są klasą samą dla siebie (scena w szpitalu do dziś śni mi się po nocach).

The Thing - jeśli ktoś nie zgadza się, że Alien jest najlepszym horrorem SF w historii kina, to chyba tylko dlatego, że ma na myśli właśnie ten film. Niepowtarzalny klimat, jakiego nie znajdzie się nigdzie indziej (komu zaufać? A kto jest tym czymś?). Znakomite efekty specjalne, które przerażają mimo upływu ponad dwudziestu lat od premiery filmu. Zakończenie, które zostawia pole do popisu interpretatorom. Mocna rzecz.

Czarna Żmija - to dzięki tej komedii pokochałem angielski humor. Świetna gra aktorska nie tylko Rowana Atkinsona, ale także Tony'ego Robinsona, Hugh Lauriego, Tima McInnerny'ego czy Stephena Fry. Znakomite, błyskotliwe, zrealizowane z niesamowitym polotem dialogi. Liczne dowcipy bazujące to na podtekstach, to na analogiach do autentycznej historii Wielkiej Brytanii (i nie tylko jej zresztą). Świetnie zrealizowane karykatury postaci historycznych. Film(y) zdecydowanie NIE dla ludzi zbyt skromnie obdarzonych inteligencją (bo nie zrozumieją mnóstwa aluzji czy podtekstów, na których opierają się dialogi), ani dla tych nie mających pojęcia o Wielkiej Brytanii tudzież jej historii i kulturze (bo nie docenią większości obecnych w filmie żartów).

Star Wars - wielbię na równi starą, jak i nową trylogię (mam w domu obie) i stanowczo sprzeciwiam się rozmaitym insynuacjom pod adresem części od pierwszej do trzeciej (że nastąpił przerost formy nad treścią i takie tam brednie).

Perfect Storm - (pozwolę sobie nie skorzystać z beznadziejnego polskiego tłumaczenia tytułu na "Gniew Oceanu") kolejna znakomita adaptacja w wykonaniu Petersena, tym razem książka Sebastiana Jungera i świetny dramat. Wbrew temu, co sądzą niektórzy, efekty WCALE nie przysłoniły tu treści - jeśli ktoś tak twierdzi, widać był kompletnie ślepy na pierwszą połowę filmu, albo spał, zamiast ją oglądać - i obudził się dopiero, jak sztorm się zaczął.

The Wall - bardzo kontrowersyjny obraz ze znaczącym udziałem znakomitej, ponadczasowej muzyki zespołu Pink Floyd. W bardzo alegoryczny sposób ukazuje rozmaite czarne strony naszego świata. Skłania do refleksji. A obecna tutaj symbolika wywołuje po prostu mętlik w głowie i pozostawia baaardzo szerokie pole do popisu, jeśli chodzi o interpretację.

Poza tym podpisuję się pod słowami kolegi na temat filmów Equilibrium (świetny, orwellowski świat) i Blues Brothers (jeśli tak brzmi blues, to ja go kocham!).

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 18 kwi 2009, 17:21 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
O moim ulubionym filmie nie będę się wypowiadać, bo to dość osobista kwestia, ale jest parę filmów które widziałem niedawno i które zrobiły na mnie ogromne wrażenie:

The Gift
Z Cate Blanchett w roli głównej.
Annie Wilson ma zdolności paranormalne, potrafi widzieć rzeczy które się wydarzą, bądź wydarzają w innym miejscu. Mieszka w małym miasteczku trudniąc się stawianiem wróżb ludziom z rozmaitymi problemami. Mamy przekrój przez lokalne społeczeństwo - a to żona która próbuje się wyrwać od męża-sadysty, albo chory psychicznie mężczyzna który chce się dowiedzieć "czy jak spojrzy na błękitny diament, to będzie miał nieczyste myśli". Pewnego dnia w miasteczku dochodzi do brutalnego morderstwa. Policja jest bezradna, a przyjaciel zamordowanej zwraca się do Annie z prośbą o pomoc. Wkrótce wszystkie wątki zaczynają się układać w przeraźliwą, spójną całość...
Gatunek: "Supernatural thriller", słowami Wikipedii.

I moja uwaga: film jest bardzo dobrze zrobiony warsztatowo, choć dość schematyczny (moja mateczka jest po szkole filmowej i, nie znając fabuły wcześniej, opowiedziała mi dokładnie co się wydarzy po ok. 5 minutach... Dochodziło do takich sytuacji że cytowała wypowiedzi bohaterów na chwilę przed tym, zanim je wypowiedzieli)

Die Hard 3
Bardzo lubię Jeremiego Ironsa. Jego głos jest w moim TOP3 facetów (obok Seana Connery'ego i Christophera Lee) - tutaj zagrał mistrzowsko inteligentnego terrorystę ("Przy fontannie jest bomba. Macie dwa pojemniki 3l i 5l. Bomba wybuchnie za minutę, chyba że postawicie na wadze dokładnie 4l wody. Uncja w te lub w tamtą i bum! Jeżeli uciekniecie lub spróbujecie ewakuacji też ją zdetonuję."); Intryga też jest fajna, a jej wyjaśnienie nietypowe. Koniec końców jest to też jeden z niewielu filmów w których neonazista nie okazał się do gruntu zły ("Co zrobić z tym cywilem?" - "Puścicie go wolno. (...) Jestem żołnierzem, nie potworem. Choć czasem pracuję dla potworów")

The Rock
Bardzo ciekawy film z Seanem Connerym w roli głównej. Jeden z niewielu amerykańskich filmów, w których USA nie są przedstawione jako hiper-idealny naród. Grupa terrorystów pod dowództwem byłego generała armii USA zdobywa tytułową twierdzę Alcatraz (The Rock po angielsku). Biorą zakładników, ustawiają skradzione rakiety z gazem i grożą ostrzelaniem miasta jeżeli... no właśnie, jeżeli rząd USA nie wypłaci odszkodowań rodzinom zabitych komandosów w wojnie w Wietnamie, którzy prowadzili najbardziej niebezpieczne akcje i od których rząd się odciął (bo akcje były niepoprawne politycznie). Władza organizuje akcję zdobycia twierdzy z pomocą człowieka (Connery), który jako jedyny z Rock uciekł i przeżył (w prawdziwej historii USA były dwa przypadki ucieczki z Rock, ale oba skończyły się śmiercią uciekających). Film ma świetny soundtrack i niesamowite zakończenie, które każe się zastanowić kto tak naprawdę był tutaj tym złym.

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 30 maja 2009, 00:10 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 31 maja 2006, 22:19
Posty: 540
Lokalizacja: Gliwice/Mysłowice
Noc w muzeum
Nie lubię idiotycznych komedii. Ta na szczęście taka zła nie jest. Mamy trochę s/f, nowego strażnika 'Dum-Duma' Larrego, Moai z Wyspy Wielkanocnej, kościstego T-Rexa, i parę innych popierdółek (dosłownie i w przenośni). Co prawda mogli tak strasznie nie kretynizować głównego bohatera, ale da się to przeboleć. Sama treść jest pozytywna, moja ocena też, arcydzieło toto nie jest, ale co jakiś czas można sobie przypomnieć i się pośmiać. Pewnych scen się jednak nie zapomni (Hey! Dum-Dum! You give me Gum-Gum!).

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL