Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 26 cze 2019, 23:59

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pianista
PostNapisane: 24 lis 2006, 20:25 
smoczy weteran
smoczy weteran
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 28 wrz 2005, 15:44
Posty: 1528
Lokalizacja: Bybybydgoszcz
O Pianiście ni z tego, ni z owego zaczęliśmy mówić w temacie o filmie Eragon. Wypadałoby pozbyć się offtopa i przenieść go do nowego tematu.
Dokładniej, sprawa kręciła się w okolicy smutnych i szokujących scen mordowania Żydów i tego, że film jest po prostu... Smutny, chwytający za serce.. Szacuneczek dla R.Polańskiego, za niesamowitą umiejętność bawienia się uczuciami widza.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2006, 23:35 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2006, 13:34
Posty: 773
Lokalizacja: XXXX
Świetny film. Co prawda jedna scena mi sie nie podobała (Gdy szedł wśród ruin po takiej jakby ulicy) ale ogólnie świetny.
Ciekawostka - sprawdziłem tego Niemca w wikipedii. On uratował wielu ludzi.
Według mnie bohater.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2006, 01:58 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 06 lip 2006, 20:25
Posty: 127
Lokalizacja: Kraków
Film wywołał we mnie mieszane uczucia - ale co, jak co musze przyznać, ze film był naprawdę mocny...[/list][/code]

_________________
www.animalsite.org


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2006, 18:52 
bułkozjadacz
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 wrz 2006, 16:36
Posty: 488
Lokalizacja: Kraków
Ledwo przeżyłam z rozpaczy, serce mi się krajało, gdy widziałam, jak szwaby zabijały niewinnych ludzi.

_________________
Wsiadł do autobusu smok z liściem na głowie


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2006, 21:37 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Mnie też serce się krajało, gdy widziałem to, co się działo z tymi Żydami... po prostu przerażające. Gorzej, że to nie film - tak działo się naprawdę. Szkoda też w sumie tego fryca, który jako jedyny ze swej nacji pokazał, że jest człowiekiem, i pomógł Szpilmanowi.

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2006, 22:49 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 31 gru 2005, 20:13
Posty: 632
Lokalizacja: Knurów
Świetny film, aż się czasem nie chce wierzyć, że to było naprawdę, ale cóż...Film świetnie nakręcony, acz momentami tak dramatyczny, jak to zapewne było naprawdę (o ile nie gorzej...)

Ja polecam aby go obejrzeć, bo wart uwagi jest z pewnością.

_________________
RafiTen = RT
Zawsze w cieniu...
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2006, 22:55 
zbananowany
zbananowany
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 27 lis 2006, 19:39
Posty: 163
Lokalizacja: województwo mazowieckie
Mocny film przeszedł mi przez serce na skroś. Biedni Żydzi umierali z powodu chorej ideologii psychicznie chorego PADALCA!
Najbardziej mnie zdziwiło zachowanie jednego niemieckiego oficera, który zostawił przy życiu głównego bohatera mimo iż był żydem.

_________________
smoki i dinozaury to wielka władza, którą 2 razy udało się połączyć.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, 17:13 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2006, 13:34
Posty: 773
Lokalizacja: XXXX
Der SpeeDerze (SZLAG! znowu zaczynam offtop.) Takich Niemców nie było mało. A na pewno on nie był jedyny. Kiedyś oglądałem taki dokument co pewien Niemiec blisko tysiącowi rodzin żydowskich zorganizował ewakuacje.
Wiesz co mnie denerwuje? To że ludzie zapominają że po drugiej stronie też byli ludzie. Ze po naszej stronie też byli jacyś zwyrodnialcy. A jak osądzisz pilotów bombowców? Jak dowódców artyleri? A jak chociaż zwyczajnego piechura która zanim wpadł do pomiesczenia to rzucił tam granat i zabił cywila? Mówi sie zawsze o bohaterstwie zwycięzców. W Polsce sie zapomina o bohaterstwie niektórych naszych. Westerrplatte, PW. To zna każdy. A o Hubalu kto pamięta? A o kurierach kto pamięta? To było bohaterstwo.
U nas walczyli młodzież i starcy. Z własnej woli. W 44 Obrona złożona z 12-16 latków nie poddała sie mimo wielokrotnej tejże propozycji amerykańskiej dywizji pancernej. Zgineli wszyscy. I co o nich powiesz? Bronili swojego kraju, tak jak my. I wiesz co? Nienawidzę wojen!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, 21:02 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Widzę, że źle sformułowałem swoją wypowiedź i Rinso źle mnie ocenił... mówiąc "jako jedyny ze swej nacji" miałem na myśli kontekst filmu, a nie całokształt Niemców. Czy twoim zdaniem ja, który oglądałem takie filmy jak "Stalingrad", "Okręt", ja, który czytałem "Niemców" Kruczkowskiego, ja, który interesuję się II wojną i zawsze staram się na nią spojrzeć w pełni rzetelnie, Niemców widzę wyłącznie jako bydlaków, wśród których nie było żadnych ludzi, tylko same potwory? Tak uważasz? W takim razie grubo się mylisz. Jest dokładnie odwrotnie. Staram się odnajdywać wśród Niemców ludzi, którzy byli naprawdę w porządku i niejednokrotnie mi się to udawało. Albo umiałem też pomyśleć "przecież to też byli ludzie, oni też cierpieli...". Nawet nie wiesz, jak się przejąłem po obejrzeniu dwóch filmów, o których powyżej napisałem. Albo jak mnie zainteresowały opowieści o niemieckich podwodniakach, którzy wbrew stereotypowi nigdy do rozbitków nie strzelali (no dobra, był JEDEN przypadek), a co więcej, udzielali im pomocy, holowali łodzie, dawali żywność, wskazywali drogę do portu.

Posłuchaj zresztą jednej z moich ulubionych (autentycznych ofkoz) historii w realiach II wojny. Mianowicie sprawy kapitana U-156, Wernera Haftensteina, który w 1942 storpedował liniowiec pasażerski Lakonię... a potem wynurzył się i wziął łodzie na hol, a rozbitków na pokład. Dał im jedzenie, wodę... nawet zaangażował do akcji ratunkowej dwa inne U-Booty (m.in. U-506 Guntermanna). W trakcie działania, nad jednym z U-Bootów zaczął krążyć amerykański liberator... załoga bombowca pyta "co robić?". Co odpowiedziało dowództwo? Atakować! Rozwalić szwabów! Olać, że cały pokład zawalony jest rozbitkami! I Amerykanie zbombardowali U-Booty... pozabijali mnóstwo ludzi... same U-Booty po prostu przerwały akcję i zanurzyły się. Czyli było dokładnie odwrotnie niż według stereotypu. To Niemcy uratowali ludzi, a alianci pozabijali jak zbrodniarze. BTW wszystkie trzy U-Booty biorące udział w akcji zostały zatopione z całymi załogami już podczas kolejnych patroli...

PS. A o "Piorunie" kto pamieta? A o "Gromie"? "Sokole"? Kto pamięta o Ułanach, którzy zdobyli Monte Cassino, kto pamięta o Samodzielnej Brygadzie Strzelców Podhalańskich, która walczyła w Narviku? A o naszych żołnierzach, którzy poginęli w operacji Market Garden, bo pewien chory idiota (Montgomery) sobie ubzdurał, że oto nadeszła zwycięska ofensywa, a reszta idiotów ze sztabu w to uwierzyła? A co z ludźmi pokroju gen. Sosabowskiego, którzy po wojnie żyli w nędzy? A Churchill, tłusta świnia, który po zakończeniu wojny (a nawet jeszcze przed) kazał Polakom wynosić się do komunistów, nie dając im nawet prawa wzięcia udziału w paradzie zwycięstwa? Wykorzystali, porzucili... nie mów mi, że fakt, iż to zwycięzcy mają przywilej pisania historii, jest dla kogokolwiek czymś nowym. Zresztą... powinniśmy dociekać swoich praw i uznania naszego wkładu w zwycięstwo, ale nie powinniśmy do przesady się burzyć i opierać naszych działań wyłącznie na przeszłości. Nasze protesty poza tym odnoszą ostatnimi czasy skutek, bo np. w Wielkiej Brytanii prostują już coraz więcej faktów dot. Polaków w drugiej wojnie, zdementowali między innymi wreszcie legendę Bletchley Park (instytucji, której przypisali wyłączną zasługę złamania Enigmy).

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, 21:35 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2006, 13:34
Posty: 773
Lokalizacja: XXXX
Dobrze, przepraszam. Źle Cie osądziłem. Nawet nie znałem tej historii. Jak mnie coś takiego wpienia! Zabić cywili!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, 22:03 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Ależ nie przepraszaj... nie masz za co. To ja się źle wyraziłem.

Każdy się wścieka (z wyjątkiem potworów udających ludzi), ja też... ale w sumie po co to? Nie pomoże to tym, którzy zginęli z winy bandy psychopatów, bestii, a nie ludzi...


BTW. Szczególnie to się przejałem, gdy obejrzałem "Okręt". Pierwszy raz ujrzałem zakończenie, gdy byłem dość mały (chyba mniej niż dziesięć lat), jako że już od dzieciństwa przejawiałem niezdrowe zainteresowanie wojną i militarystyką... jak zobaczyłem koniec filmu, po prostu się poryczałem. I to był płacz w wersji "full scale".

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, 22:33 
smoczy weteran
smoczy weteran
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 28 wrz 2005, 15:44
Posty: 1528
Lokalizacja: Bybybydgoszcz
Właśnie.. Ten generał, który ukrywał Szpilmana przed innymi niemcami, albo ten przywódca getta, który starał się dać mu lżejszą pracę. Nie wszyscy Niemcy byli wtedy potworami, a zazwyczaj byli nimi, bo im tak kazano, lub (co juz jest potwierdzone) na strażników obozów koncentracyjnych obstawiali psychopatów, przestępców, ludzi chorych.
Znowu przypomniał mi się inny film, nakręcony na podstawie powieści: "W księżycową, jasną noc". Opowieść o grupce francuzkich żołnierzy, którym pod koniec wojny przyszło pilnować pewnego kawałka gruntu. W pewnym momencie odkryli, że nieopodal stacjonuje grupa Niemców. Z początku chcą się ich pozbyć, ale Niemcy zaatakowali ich... Śnieżkami :P A potem zostawiają wiadomość, że chcą się spotkać. I tu niesamowite, pada zdanie z ust jednego z Niemców: "My nie chcemy tej wojny, ale oni nam każą". Potem spotykają się w noc wigilijną przy przemyconym winku i wódce, śpiewają kolendy, przyjaźnią się. Potem następuje smutny koniec, ale nie powiem, bo to grzech. Kiedyś będzie w TV, to obejrzcie.

A powracając do Pianisty, Polański niezwykle mocno chwyta za serce, nie boi się pokazywać kontrowersyjnych scen, tych, zapierających dech w piersiach. Niesamowite przeżycie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lis 2006, 10:53 
smok
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2006, 13:34
Posty: 773
Lokalizacja: XXXX
Najbardziej według mnie sugestywna scena to ta gdy panzer IV (Tylko jaka to była wersja?) Niszczy jeden budynek po drugim pociskami burzącymi. Ta nieuchronność.

Zompi, podobna sytuacja była w 1915 gdy dwie kompanie zrobiły wspólne święta. Smutne że potem musieli sie pozabijać.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2007, 18:24 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2007, 15:13
Posty: 133
Lokalizacja: Z Krainy Deszczowców...
Ale niestety tak było, i nic tego nie zmieni, Rinso. Niektórzy ludzie sią "dobrzy" a inni "źli". Ja również nie patrzę krzywo na Niemców, bo przecież większości z nich KAZANO mordować, wysadzać, niszczyć.

A tak do tematu:
Według mnie, "Pianista" to wspaniały, łapiący za serce i duszę film, skłaniający nas do przemyśleń, i wywierający na nas wielki smutek.
I mimo, iż jest to film ze smutnym zakończeniem, to bardzo łatwo go uwielbiać.

To tyle z mojej strony, nie wiem jak inaczej to ująć.

_________________
I choćby zginął naród ludzki...
I choćby koniec świata był...
To, One przetrwają....
Przetrwają tylko Smoki...


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Pianista
PostNapisane: 03 lip 2016, 21:48 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 02 maja 2016, 13:14
Posty: 109
Pianista, to obok Quo Vadis i Katynia jeden z moich trzech ulubionych filmów historycznych stworzonych jako polskie.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Pianista
PostNapisane: 05 lip 2016, 01:52 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Od kiedy Quo Vadis to film historyczny?

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Pianista
PostNapisane: 05 lip 2016, 10:22 
Niespotykanie spokojny człowiek
smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 25 maja 2006, 12:38
Posty: 651
Lokalizacja: Lubartów
Odkąd PIS jest u władzy.

_________________
Don’t kill the edge and become like the rest
Don’t lose the faith that made you who you are
Don’t kill the edge that manifests inside
This world is mine it’s where my thoughts collide...


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Pianista
PostNapisane: 09 lip 2016, 13:32 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 02 maja 2016, 13:14
Posty: 109
No a niby jaki? Drugie określenie jakie mi przychodzi na myśl, to "film kostiumowy", bo i takim było.


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Pianista
PostNapisane: 12 lip 2016, 19:03 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
Fabularny? To przecież ekranizacja książki. Co z tego że książka stara i rozgrywa się parenaście wieków temu?

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
 Tytuł: Re: Pianista
PostNapisane: 13 lip 2016, 20:14 
młody smok
młody smok
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 03 gru 2014, 12:42
Posty: 96
deviantArt: Drangir
Na takiej samej zasadzie historyczne sa Potop i Krzyzacy.

[ Post made via Android ] Obrazek


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL