Forum dla wszystkich sympatyków smoków oraz miłośników szeroko pojętej fantastyki.



Uwaga! Draconis korzysta z plików cookies. Są one niezbędne do funkcjonowania forum.

Teraz jest 18 lis 2019, 19:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 15 lut 2011, 20:01 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Stara miłość nie rdzewieje, na to wygląda :lol: . Mimo upływu lat na karku, wciąż odpalam sobie niekiedy filmy, do których ciągnęło mnie bardziej, kiedy byłem jeszcze dzieciakiem. Tym razem, w ramach powrotu na stare śmieci, mój wybór padł na "Wszystkie psy idą do nieba", film animowany w reżyserii maestro Dona Blutha, który oglądałem po raz pierwszy (a także po raz ostatni) w szkolnej świetlicy.
Hmmm... wiecie, to dość dziwne, prawdę rzekłszy, bowiem jak na film adresowany przede wszystkim do najmłodszych, WPIDN jawi mi się jako produkcja pod wieloma względami dojrzała - nie tylko dość mroczna (wydawała mi się taka już przy pierwszych seansach z tym filmem), ale też poruszająca takie zagadnienia, jak hazard, likwidowanie konkurentów w drodze ku karierze i inne formy działalności spod szyldu "cel uświęca środki"... a nawet kwestia wiary. Inna sprawa - nie pamiętam, abym był tym filmem szczególnie poruszony, głównie dlatego, że nie pojmowałem zawartego w nim przekazu. Teraz jednak mam nieco więcej we łbie, i paradoksalnie, będąc już człowiekiem dorosłym (no, przynajmniej prawnie...), przejąłem się wydarzeniami na ekranie bardziej niż jako dzieciak. W finale... roniłem już łzy.

Zapewne większość forumowiczów z tym filmem się spotkała i fabułę zna, ale dla tych kilku niewtajemniczonych, objaśnię co nieco (jak się zapewne niektórzy zorientowali, lubię to robić :razz: ).
Głównym bohaterem "Wszystkie psy idą do nieba" jest Charlie B. Barkin, pies z rasy... no cóż, mieszanej, któremu towarzyszy jego przyjaciel Itchy (jamnik). Charlie prowadził niegdyś, wraz ze swoim wspólnikiem - psem Carface'm - kasyno (psy w przedstawionej w filmie rzeczywistości są generalnie uczłowieczone). Carface, który nie miał zamiaru dzielić się z Charlie'm zyskami z interesu, postanowił się go pozbyć - najpierw doprowadził do jego uwięzienia w schronisku, zaś kiedy Charlie i Itchy się stamtąd wydostali (ich ucieczka jest pokazana na samym początku filmu), usunął niewygodnego wspólnika na dobre... po prostu go zabijając. Charlie po śmierci trafia do nieba - gdyż, jak implikuje tytuł filmu, wszystkie psy tam trafiają po śmierci - gdzie dopuszcza się świętokradztwa. Niezadowolony zarówno z faktu, że został zamordowany, jak i z perspektywy nieatrakcyjnego w jego opinii pobytu w niebie, kradnie swój zegar życia i nakręca go, przez co powraca do świata żywych - niewiele sobie robiąc z ostrzeżenia, że uczyniwszy to, nie będzie mógł już wrócić do nieba.
Charlie, mając swój zegar życia, jest praktycznie nieśmiertelny - zginie dopiero wtedy, gdy czasomierz się zatrzyma. Wiedząc, że to Carface odesłał go na tamten świat, planuje zemstę. Na dobry zaś początek porywa ("ratuje", jak sam się wytłumaczył) przetrzymywaną przez swojego dawnego wspólnika, osieroconą dziewczynkę (Anne-Marie), która posiada dar rozmowy ze zwierzętami.

Chciałbym napisać jeszcze więcej - głównie o tym, co mnie w tym filmie pod jego koniec doprowadziło do łez - ale nie chciałbym zdradzać za dużo tym, którzy filmu jakimś cudem nie widzieli. Dość powiedzieć, że - jak się rzekło - jest on dość mroczny, i porusza całkiem sporo ważkich kwestii (co skłania mnie momentami do zastanawiania się, czy to aby na pewno film dla dzieci). Materiałem na osobny elaborat jest zaś główny bohater, czyli wyżej wspominany Charlie B. Barkin właśnie. Podczas gdy pierwszoplanowe postacie filmów adresowanych do dzieci to typowi, szlachetni bohaterowie bez skazy, Charlie... tja. Charlie to moim zdaniem bardziej antybohater, niż bohater. Obchodzi go przede wszystkim cash - jest hazardzistą i cwaniakiem, który potrafi złamać każdą zasadę, jeśli tylko może się na tym wzbogacić. Paradoksalnie jednak, ponieważ jest to postać z krwi i kości, mająca swoje wady, łatwiej się z Charlie'm utożsamiać i łatwiej go polubić, niż wielu głównych bohaterów disneyowskich kreskówek - jest po prostu... bardziej prawdziwy (nawet jeśli jest to gadający pies, prowadzący niezbyt legalną działalność hazardową). Tym większe wrażenie robi zresztą jego katharsis w finale filmu.

Przyznać no się, kto z obecnych widział ten film? :> Kto się również przejął w jego finałowych momentach?

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Ostatnio edytowano 30 sie 2011, 03:08 przez Der_SpeeDer, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 16 lut 2011, 16:41 
Czarny kot z Rygi
Czarny kot z Rygi
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 01 wrz 2006, 09:01
Posty: 1432
Lokalizacja: Dom mój gdzie ludzie mi przychylni
Zarówno pierwsza jak i druga część znajduje się w mojej kolekcji VHS. Nie da się ukryć, że jest to jedna z ukochanych bajek i zgodzę się, iż rzeczywiście nie jest za lekka. Określiłbym ją jako ciekawą dla dziecka, ale mądrą dla dorosłych. Może najlepiej opisywało by ją nazwanie "młodzieżową"? Fakt faktem, że gdy oglądałem pierwszy raz (jeszcze jako młodszy nastolatek) zakończenie zrobiło na mnie potężne wrażenie. Jednak prawdziwe znaczenie zaczęło się pojawiać dopiero gdy byłem nieco starszy.
Zachęcony i poruszony pierwszą częścią nakłoniłem rodziców by kupić kasetę z drugą częścią. Ta nie jest już tak głęboka, fabuła stała się znacznie prostsza. Nie mogę jednak nic opisywać, ponieważ automatycznie możnaby się domyślić jak pierwsza część się zakończyła.
Ogólnie polecam oglądnięcie pierwszej części. Drugą mogą obejrzeć najbardziej zagorzali fani ciekawi co było dalej.
"Wszystkie psy idą do nieba" to jedna z tych bajek, które niezauważalnie dla dziecka poruszają bardzo dorosłe tematy. Inną "dorosłą" kreskówką jest "Amerykańska Opowieść" Spilberga, która porusza problematykę Żydowską, emigracji, prześladowań i amerykańskiego snu.

_________________
Flight of dragons... in the sky... or in my mind?
Avatar by Annoth


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 16 lut 2011, 21:31 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
Spielberga? Przecież "Amerykańską Opowieść" też zrobił Don Bluth... All dogs go to heaven, American Tail, Secret of NIMH - to wszystko jego. Jego ostatni film to Titan A.E., już nie tak głęboki, ale wciąż bardzo dobry. I od tamtego czasu nic już nie było... Don, co ty teraz porabiasz?

Drugiej części sobie nie przypominałem, więc pamiętam ją tylko ze wspomnień, ale jeśli ją tak mam porównać z jedynką, to faktycznie, wydaje się uproszczona i bardziej banalna.
Znów paradoks - jak byłem mały, to łez nie roniłem przy oglądaniu pierwszej części. Teraz ronię. Jak byłem mały, to jedynka wydawała mi się gorsza, gdyż była jak dla mnie zbyt ciężka. Teraz jest odwrotnie.

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 16 lut 2011, 22:20 
Czarny kot z Rygi
Czarny kot z Rygi
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 01 wrz 2006, 09:01
Posty: 1432
Lokalizacja: Dom mój gdzie ludzie mi przychylni
Hm, widać Spielberg był producentem, a nie reżyserem Amerykańskiej Opowieści.
Uważam, że każdy powinien dać szansę obu tym bajkom. Ciężko powiedzieć, która jest lepsza. Ja milsze wspomnienia mam jednak z "wszystkimi psami" x)

_________________
Flight of dragons... in the sky... or in my mind?
Avatar by Annoth


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 11 mar 2011, 00:09 
Konwerter Kawa -> Java
Evil overlord
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 17 wrz 2005, 12:24
Posty: 2369
Lokalizacja: Łódź
deviantArt: stray-soul
To się nazywa nieprawdopodobny zbieg okoliczności...
Przypomniałem sobie że jak byłem mały i chodziłem do podstawówki, to kiedyś nam na świetlicy puszczali rozmaite filmy... i jakoś mętnie kojarzyłem że oglądałem coś takiego. Na tyle jednak przejrzyście żeby dotrzeć do tytułu. Potem pojawił się dylemat - nie przepadam za piractwem, a z drugiej strony w Empiku nie mieli - trzeba by zamówić w jakimś sklepie internetowym. Zastanawiałem się czy warto, a tu dwa dni później pojawia się... ten właśnie temat na forum. Zamówiłem. Dość powiedzieć że sklep dostał po fakcie bardzo nieprzychylną opinię za głębokie spóźnienie z przesyłką, acz film okazał się... no właśnie, wspaniały. Wiem, że z całą pewnością będę polował na inne dzieła Don Blutha (i nie zgodzę się z opinią Der_SpeeDera o Titanie, ów film był równie dobry :) ).

_________________
Do not follow where the path may lead — go instead where there is no path and leave a trail.

Danger? Hah! I walk on the wild side! I laugh in the face of danger! Ha! Ha! Ha!


Góra
 Zobacz profil     
    
PostNapisane: 13 mar 2011, 12:41 
Buntownik bez powodu
smok
Offline

Dołączył(a): 14 paź 2006, 20:24
Posty: 521
Lokalizacja: Wieluń
deviantArt: Bazil3282
To żeś mnie teraz, że tak powiem, zanęcił - czy aby też sobie nie sprawić.

Mam nadzieję, że jest możność wyboru wersji językowej? Moja ocena dubbingu do tego filmu jest, no, niespecjalnie wysoka.

Little_Devil napisał(a):
(i nie zgodzę się z opinią Der_SpeeDera o Titanie, ów film był równie dobry :) ).


Podtrzymuję - podczas gdy "Wszystkie psy idą do nieba" jest nie tylko bardzo dobry sam w sobie, ale ma też swój przekaz i coś przemyca, "Titan A.E." to już tylko bardzo dobry film, z typową opowieścią o walce dobra ze złem tudzież podręcznikowym bohaterstwie - bez czegoś więcej.

A czemu Bluth ostatnio filmów nie kręci, nie wiem. Niejeden przereklamowany film Disneya może czyścić buty tym, które on stworzył.

_________________
- Przeciwstawiłem się zniszczeniom czasu, przekleństwu koszmarów i mgłom magii, którymi atakowali inni! Jaką broń przynosisz?
(...)
- Życie... nadzieję... i wszystko, co z nimi związane.


Góra
 Zobacz profil     
    
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron



Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Styl DraconisSub powstał na bazie stylu subsilver2.
Wszelkie modyfikacje oraz dodakowe grafiki zostały wykonane przez Naseilen.
Oryginalny rysunek z nagłówka forum można zobaczyć tutaj.
mChat © RMcGirr83.org
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL